Austria odwróciła losy meczu z Izraelem. Trzy gole i bolesna końcówka
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Przez długi czas Austria miała ten mecz pod kontrolą, potem wypuściła zwycięstwo z rąk, a na finiszu odzyskała je z nawiązką. W spotkaniu Austria - Izrael gospodarze wygrali 3:1, choć po wyrównaniu musieli jeszcze zmierzyć się z grą rywala w dziesiątkę.
To nie był wieczór, w którym wynik rodził się w spokojnym rytmie. Austria stworzyła więcej sytuacji, lecz długo nie potrafiła przełożyć przewagi na bezpieczny dystans. Izrael odpowiadał rzadziej, ale po przerwie znalazł moment, który całkowicie zmienił temperaturę spotkania.
Austria objęła prowadzenie po rzucie karnym
Początek należał do Austriaków. Już w 3. minucie Philipp Lienhart uderzał głową po dośrodkowaniu Xavera Schlagera, a później gospodarze jeszcze kilka razy zagrozili bramce Daniela Peretza. Izrael miał swoją okazję po strzale Roya Revivo, jednak piłka minęła słupek.
W 40. minucie Sasa Kalajdzic wywalczył rzut karny po faulu Idana Nachmiasa w polu karnym. Odpowiedzialność wziął na siebie Romano Schmid i w 43. minucie posłał piłkę w prawy dolny róg. Austria prowadziła 1:0, choć jeszcze przed przerwą Patrick Wimmer i Stefan Posch nie wykorzystali kolejnych szans.
Ważnym wydarzeniem była także kontuzja Michaela Gregoritscha. Napastnik opuścił boisko w 36. minucie, a zastąpił go Sasa Kalajdžić. To właśnie jego obecność miała później znaczenie dla losów spotkania.
Izrael wyrównał, ale szybko stracił zawodnika
Po zmianie stron Izrael nie zamierzał czekać na kolejny cios. W 55. minucie Sayed Abu Farhi wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i głową skierował piłkę do górnego lewego rogu. Remis 1:1 był nagrodą za odważniejszy początek drugiej połowy.
Radość gości trwała jednak bardzo krótko. Zaledwie minutę później Abu Farhi obejrzał drugą żółtą kartkę za nadmierną celebrację. Izrael musiał grać w dziesiątkę, a Austria natychmiast ruszyła po odzyskanie prowadzenia.
Peretz zatrzymywał kolejne próby. Bramkarz Izraela obronił między innymi strzały Paula Wannera, Romana Schmida i Kalajdžića. W 71. minucie świetnie poradził sobie także z uderzeniem głową napastnika Austrii. Gospodarze mieli przewagę, lecz do rozstrzygnięcia wciąż brakowało precyzji.
Dwa ciosy Austrii w doliczonym czasie
Przełom nastąpił dopiero w końcówce. W 90. minucie Phillipp Mwene znalazł się po lewej stronie pola bramkowego i po podaniu Paula Wannera trafił prawą nogą w górny prawy róg. Austria znów prowadziła, a Izrael nie miał już czasu na kolejną odpowiedź.
W trzeciej minucie doliczonego czasu wynik ustalił Sasa Kalajdžić. Napastnik otrzymał piłkę od Christopha Langa po szybkim ataku i lewą nogą uderzył w górny lewy róg. Z 1:1 zrobiło się 3:1, a Austria zamknęła mecz dwoma trafieniami w odstępie kilku minut.
Statystyki dobrze oddają obraz tego spotkania. Austria oddała 19 strzałów, w tym dziewięć celnych, podczas gdy Izrael zakończył mecz z pięcioma próbami i jednym uderzeniem w światło bramki. Gospodarze nie dostali zwycięstwa za darmo, ale w decydujących momentach mieli więcej jakości i cierpliwości.
Wynik 3:1 daje Austrii zwycięstwo w meczu UEFA Nations League, który długo wymykał się spod kontroli. Izrael zapłacił wysoką cenę za czerwoną kartkę i nie wytrzymał naporu osłabiony. Austria z kolei pokazała, że nawet po utracie przewagi potrafi odpowiedzieć z klasą, a jej finisz miał w sobie więcej futbolowej elegancji niż nerwowego chaosu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się