Belgia ograła Włochy. Dwa ciosy rozstrzygnęły mecz
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Dwa szybkie ataki wystarczyły, by Belgia wywiozła z meczu z Włochami zwycięstwo 2:0. Gospodarze mieli po przerwie kilka okazji na kontakt, lecz Senne Lammens zatrzymał najgroźniejsze próby, a Dodi Lukebakio w 69. minucie zamknął spotkanie.
Godts wykorzystał pierwszy poważny błąd
Początek należał do Belgów. Kevin De Bruyne był najważniejszym źródłem podań w ataku, a jego zagrania regularnie uruchamiały Charlesa De Ketelaere i Mikę Godtsa. Gianluigi Donnarumma obronił uderzenia De Ketelaere oraz Nicolasa Raskina, ale w 20. minucie nie miał już szans.
Belgia ruszyła wtedy z szybką akcją. De Bruyne obsłużył Godtsa, a młody skrzydłowy wykończył ją prawym strzałem z pola karnego w dolny róg bramki. Włosi odpowiedzieli próbami Moise'a Keana i Nicolò Cambiaghiego, jednak Lammens nie dał się pokonać. Do przerwy goście prowadzili 1:0, choć Donnarumma utrzymywał swój zespół w grze.
W pierwszej połowie Belgia częściej zmuszała włoską obronę do reakcji. Donnarumma odbił także strzały Godtsa oraz De Ketelaere, a przy jednej z akcji zatrzymał Raskina z bliskiej odległości. Włosi mieli swoje momenty po podaniach Cambiaghiego, ale brakowało im ostatniego dokładnego zagrania. Jeden gol nie zamykał spotkania, jednak przewaga gości w jakości pierwszych decyzji była wyraźna.
Włosi nacisnęli, lecz Lammens był bezbłędny
Po zmianie stron Włochy - Belgia nabrały tempa. Lammens najpierw odbił główkę Francesco Pio Esposito, a chwilę później zatrzymał kolejną próbę napastnika. Belgijski bramkarz poradził sobie także z uderzeniem Gianluki Manciniego oraz strzałem z bliska po dośrodkowaniu Nicolò Barelli. To był moment, w którym gospodarze mogli wyrównać, ale ich nacisk nie przełożył się na gola.
Belgowie nie ograniczyli się do obrony. Donnarumma obronił jeszcze próbę De Bruyne'a, a po drugiej stronie boiska Włosi szukali szans przez Keana, Cambiaghiego i Barellę. Im dłużej trwała druga połowa, tym bardziej mecz przypominał pojedynek skuteczności: Italia dochodziła do sytuacji, lecz Belgia lepiej wykorzystywała otwarte przestrzenie.
Trener Włochów reagował zmianami. W 65. minucie na murawie pojawili się Davide Frattesi, Daniel Maldini i Giorgio Scalvini, a kwadrans później dołączyli do nich Mohamed Alì Zoma oraz Issa Doumbia. Belgia odpowiadała korektami w ofensywie, wprowadzając między innymi Hansa Vanakena, Dodiego Lukebakio i Romelu Lukaku. Te ruchy nie zmieniły obrazu spotkania, ale zwiększyły tempo w ostatniej fazie.
Lukebakio dobił gospodarzy
W 69. minucie padł drugi gol. Charles De Ketelaere uruchomił Dodiego Lukebakio po szybkim przejściu do ataku, a rezerwowy skrzydłowy oddał precyzyjny strzał z dystansu w dolny lewy róg bramki. Belgia podwyższyła na 2:0 i przejęła pełną kontrolę nad wynikiem.
Gospodarze nie odpuścili. W końcówce Riccardo Calafiori uderzył niecelnie, Davide Frattesi minął się z piłką po dośrodkowaniu Daniela Maldiniego, a Giorgio Scalvini przestrzelił po rzucie rożnym. Sandro Tonali próbował jeszcze z dystansu, lecz jego strzał został zablokowany. Belgowie odpowiadali spokojem i doświadczeniem, a Romelu Lukaku pojawił się na boisku, by pomóc utrzymać korzystny rezultat.
W doliczonym czasie gry emocje jeszcze wzrosły. Daniel Maldini obejrzał żółtą kartkę za spóźnione wejście, a chwilę później żółtymi kartkami ukarani zostali także Romelu Lukaku i Gianluigi Donnarumma. Belgia nie pozwoliła już jednak na zmianę wyniku. Ostatnie minuty były nerwowe, lecz goście zachowali przewagę dwóch bramek do końcowego gwizdka w tym spotkaniu.
Belgia wygrywa dzięki konkretom
Wynik 2:0 nie oddaje całej walki o kontrolę nad meczem, ale dobrze pokazuje różnicę w najważniejszych momentach. Belgia miała De Bruyne'a, który napędzał oba kluczowe ataki, skutecznego Godtsa, błyskotliwego De Ketelaere i Lukebakio potrafiącego wykorzystać przestrzeń po przerwie. Włochom nie zabrakło prób, jednak zabrakło wykończenia. Dla Belgów to zwycięstwo zbudowane na jakości w polu karnym rywala i bardzo pewnej postawie Lammensa.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się