Felix Keidel zdradził sekret rzutu wolnego. Padły też słowa o reprezentacji Niemiec
MuhammadAlimaki / depositphotos.com
Felix Keidel został bohaterem zwycięstwa SV Elversberg nad FSV Mainz 05 4:1. Pomocnik otworzył wynik już w 7. minucie bezpośrednim rzutem wolnym, a po spotkaniu opowiedział o swoim pomyśle na to uderzenie.
Po tym samym meczu opisywaliśmy wynik i reakcję trenera Mainz. Tym razem najciekawszy okazał się głos strzelca pierwszego gola, który odniósł się również do swoich szans na kolejny występ w reprezentacji Niemiec.
Keidel wyjaśnił, jak wykonał rzut wolny
W 6. minucie Stefan Posch sfaulował Francisa Onyeka tuż przed polem karnym. Keidel ustawił piłkę i posłał ją nad murem w kierunku prawego rogu. Robin Zentner nie zdołał zatrzymać precyzyjnego strzału.
Pomocnik wyjaśnił po meczu, że dostrzegł lukę w ustawieniu rywali: „Zobaczyłem, że mur stał trochę bardziej w lewo. Prawy róg był otwarty, więc spróbowałem tam posłać piłkę. Można powiedzieć, że wyszło całkiem nieźle”, powiedział Keidel.
To nie był jego pierwszy efektowny gol z rzutu wolnego w tym sezonie Bundesligi. Wcześniej trafił w ten sposób także w spotkaniu z Borussią Mönchengladbach. W meczu z Mainz kolejne bramki dla Elversbergu zdobyli Francis Onyeka, Maurice Krattenmacher i Cole Campbell.
W szatni trwa rywalizacja o rzuty wolne
Po trafieniu Keidela wrócił temat zakładu Vincenta Wagnera z Christianem Weberem dotyczącego liczby goli bezpośrednio z rzutów wolnych. 23-latek nie jest jego uczestnikiem, choć żartował, że mógł tego dnia zdobyć więcej niż jedną bramkę.
„Mogłem mieć dziś trzy”, zażartował Keidel, nawiązując do drugiej, nieudanej próby w pierwszej połowie. Dopytany o zakład, odparł: „Nie wiem, co jest stawką. Staram się jednak strzelać jak najwięcej goli, zarówno z rzutów wolnych, jak i z gry. Potem zobaczymy, co będą musieli zrobić w przyszłym sezonie”.
Na razie bez kontaktu z selekcjonerem
Keidel znalazł się we wrześniu w pierwszej kadrze Niemiec prowadzonej przez Jürgena Kloppa, choć wcześniej miał na koncie tylko trzy występy w Bundeslidze. Powrót do środka pola po okresie gry na boku obrony wyraźnie poprawił jego pozycję.
Po kolejnym dobrym występie zawodnik został zapytany o listopadowe powołanie. Nie potwierdził jednak żadnych rozmów z selekcjonerem: „Nie, nie było żadnego kontaktu”, odpowiedział. Dodał też krótko: „Nie, zupełnie nic”.
Formę z meczu z Mainz trudno zignorować, ale na decyzję w sprawie następnej kadry Keidel będzie musiał jeszcze poczekać.
Źródło: Get German Football News
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się