Francja - Włochy 1:1. Olise zachwycił, Bastoni odpowiedział
Redaktor
Opublikowano:
Francja miała zwycięstwo w zasięgu ręki, ale nie potrafiła zamknąć meczu po pięknym trafieniu Michaela Olise. Remis 1:1 z Włochami na Stade de France zostawia po obu stronach niedosyt, choć dla gości punkt wywalczony po stracie gola i przy grze rywala w dziesiątkę ma wyraźnie większą wartość.
Spotkanie Francja - Włochy długo nie przynosiło konkretów pod bramkami. W pierwszej połowie Włosi byli blisko po stałym fragmencie: Davide Frattesi nieznacznie spudłował głową, a Alessandro Bastoni miał jeszcze zablokowane uderzenie. Francuzi odpowiadali próbami Ousmane'a Dembélé i Désiré Doué, lecz Gianluigi Donnarumma pozostawał czujny.
Tempo rosło stopniowo, ale żadna z drużyn nie potrafiła zbudować trwałej przewagi. Mike Maignan obronił uderzenie Moise'a Keana z bliska, a po drugiej stronie Donnarumma zatrzymał próby Dembélé i Michaela Olise. Do przerwy było 0:0, choć obie reprezentacje miały wystarczająco dużo sygnałów, by po zmianie stron zagrać odważniej.
Olise otworzył mecz jednym ruchem
Po przerwie gospodarze wreszcie znaleźli różnicę jakości. W 55. minucie Michael Olise wykorzystał rzut wolny po podaniu Rayan Cherkiego i lewą nogą posłał piłkę w górny róg. To był moment, w którym przewaga Francji przełożyła się na wynik, a skrzydłowy po raz kolejny potwierdził, że w nowym rozdaniu reprezentacji jest zawodnikiem zdolnym rozstrzygać mecze pojedynczym zagraniem.
Francuzi mogli szybko podwyższyć prowadzenie. Olise chwilę później zmusił Donnarummę do kolejnej interwencji, a Rayan Cherki minął się z celem po szybkiej akcji. Włosi nie zamierzali jednak czekać na kolejny cios. Zmiany Nicolò Barelli i Antonio Vergary zwiększyły energię w środku pola, a Italia zaczęła częściej przenosić grę pod francuskie pole karne.
Francja nie zdołała utrzymać kontroli. W 68. minucie Alessandro Bastoni doprowadził do wyrównania uderzeniem z dystansu. Włosi dostali impuls, którego potrzebowali, a końcówka pokazała, że remis nie był dla nich przypadkowym ratowaniem wyniku. Po golu Bastoniego to goście częściej szukali drugiej bramki.
Włosi naciskali, Francuzi kończyli w dziesiątkę
Najważniejszy cios dla planów Francji przyszedł w 85. minucie. Dayot Upamecano obejrzał drugą żółtą kartkę i gospodarze musieli bronić remisu w osłabieniu. Włosi natychmiast podkręcili tempo: Alessandro Bastoni miał dwie próby zablokowane po rzucie rożnym, a Moise Kean nieznacznie chybił głową.
Francja mimo problemów mogła jeszcze przechylić szalę na swoją stronę. W doliczonym czasie Eduardo Camavinga dwukrotnie sprawdził Donnarummę, lecz włoski bramkarz obronił uderzenie w górnym rogu. To właśnie ta interwencja zamknęła najlepszą drogę gospodarzy do zwycięstwa.
Remis, który więcej daje Włochom
Francja pozostaje liderem grupy A1 z siedmioma punktami, a Włochy mają cztery oczka. Gospodarze mogą mówić o straconej szansie, bo po prowadzeniu i grze na własnym stadionie powinni byli lepiej zarządzić końcówką. Dla Italii punkt w Paryżu jest natomiast sygnałem, że zespół potrafi odpowiedzieć na trudny moment i utrzymać wynik nawet po mocnym otwarciu przeciwnika.
Olise dał Francji błysk, Bastoni przywrócił Włochom równowagę, a czerwona kartka Upamecano zmieniła ostatni fragment spotkania. W tabeli nie doszło do przewrotu, lecz układ sił w grupie stał się ciekawszy. Francuzi nadal mają przewagę, jednak kolejny mecz nie wybaczy im takiej samej utraty kontroli.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się