Gruzja - Ukraina 0:0. Bramkarze zatrzymali wszystkie okazje
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Pięć interwencji Anatolija Trubina i pięć celnych strzałów Gruzji nie wystarczyło, by w Tbilisi padł choć jeden gol. Reprezentacja gospodarzy zremisowała z Ukrainą 0:0, choć częściej zmuszała bramkarza rywali do pracy.
Wynik spotkania Gruzja - Ukraina dobrze oddaje jego największy problem: sytuacji było wystarczająco dużo, ale żadna nie miała jakości potrzebnej do przełamania. Obie reprezentacje dopisały po punkcie w drugiej kolejce Ligi Narodów UEFA.
Gruzja miała więcej argumentów przed przerwą
Już w 3. minucie Otar Kiteishvili sprawdził czujność Trubina po podaniu Chwiczy Kwaracchelii. Ukraiński bramkarz zatrzymał także uderzenia Giorgiego Czkwetadze w 20. i 24. minucie. Najlepszą okazję Ukrainy w pierwszej połowie miał Władysław Wanat, który po zagraniu Ołeksandra Pichałionka trafił obok bramki.
Gospodarze byli aktywni, ale brakowało im ostatniego podania i dokładności w polu karnym. Saba Gogliczidze oraz Kwaracchelia próbowali uderzeń z dystansu, jednak bez efektu. W doliczonym czasie pierwszej połowy Trubin obronił jeszcze strzał Ołeksandra Zubkowa.
Trubin i Mamardaszwili nie pozwolili na zmianę wyniku
Ukraina po przerwie szukała impulsu, dlatego od razu wprowadziła Danyło Sikana, Romana Jaremczuka i Ołeha Oczeretkę. Zmiany poprawiły intensywność gry gości, lecz nie przełożyły się na bramkę. Oczeretko w 65. minucie uderzył nad poprzeczką, a w 86. minucie Giorgi Mamardaszwili zatrzymał jego strzał z dystansu.
Po drugiej stronie najwięcej zagrożenia nadal tworzył Chwicza Kwaracchelia. W 62. minucie skrzydłowy minimalnie chybił, minutę później Mamardaszwili obronił jego próbę z trudnego kąta, a w 88. minucie ponownie wygrał pojedynek z Gruzinem. Te interwencje utrzymały Ukrainę w meczu.
W końcówce oba zespoły grały ostrożniej, choć nie zabrakło walki. Żółte kartki obejrzeli między innymi Wanat, Sikan, Gogliczidze, Walerij Bondar, Anzor Mekwabishwili i Ołeh Oczeretko. Ostatni akcent należał do Gruzji: w 92. minucie Irakli Jegojan zmienił Giorgiego Koczoraszwilego, ale gospodarze nie zdołali już zbudować decydującej akcji.
Bez goli, lecz z wyraźnym niedosytem
Gruzja oddała 14 strzałów, z czego pięć było celnych, a Ukraina odpowiedziała siedmioma próbami i dwoma uderzeniami w światło bramki. Ukraińcy mieli 52 procent posiadania piłki, ale nie wystarczyło to do przejęcia kontroli nad najgroźniejszymi momentami. Remis 0:0 zostawia obie drużyny z poczuciem niewykorzystanej szansy, przede wszystkim po stronie gospodarzy. W kolejnych meczach to skuteczność, a nie sama liczba okazji, będzie decydować o ich pozycji w grupie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się