Kylian Mbappé stracił chińskich sponsorów. Wszystko przez żart o „dyktatorze”
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Kylian Mbappé stracił we wtorek trzech chińskich partnerów reklamowych. Dongpeng, Mengniu i Milkground ogłosiły zakończenie współpracy z napastnikiem Real Madrytu. Jak podała Associated Press, decyzje zapadły po rozpowszechnieniu nagrania z programu The Bridge.
Mbappé został zapytany o mem z własnym wizerunkiem, który najbardziej go bawi. W materiale nie wymienił nazwiska Mao Zedonga. Powiedział jednak, że chodzi o obraz przedstawiający jego twarz na sylwetce chińskiego dyktatora, a montaż programu pokazał postać w stroju kojarzonym z Mao.
„Najbardziej rozśmieszył mnie film, w którym nałożono moją twarz na chińskiego dyktatora. Często używam go ze znajomymi podczas gry online na PlayStation”, powiedział Kylian Mbappé w nagraniu programu The Bridge.
Firmy zareagowały natychmiast
Dongpeng, producent napojów, przekazał, że od razu kończy wszystkie umowy z Francuzem. Mengniu i Milkground opublikowały komunikaty o podobnej treści. Firmy nie opisały szczegółowo samego nagrania, ale odwołały się do sprzeciwu wobec słów i działań raniących uczucia chińskiego społeczeństwa.
Do sprawy odniosło się także chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik Guo Jiakun stwierdził: „Słowa i działania raniące uczucia Chińczyków spotkają się naturalnie ze wspólnym sprzeciwem wszystkich środowisk chińskiego społeczeństwa”, cytowała go Associated Press.
Platforma RedNote zaznaczyła z kolei, że jej współpraca z Mbappé wygasła 31 grudnia 2024 roku, ale zapowiedziała usunięcie powiązanych materiałów promocyjnych. Francuz nie odpowiedział publicznie na decyzje firm ani na krytykę, która pojawiła się w Chinach.
Dla Real Madryt problem wykracza poza wizerunek jednego zawodnika. Mbappé był twarzą kampanii kilku produktów na chińskim rynku, dlatego szybkie zerwanie umów pokazuje, jak duże znaczenie lokalne marki przypisują reakcji odbiorców na wypowiedzi swoich ambasadorów.
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się