Luis Enrique zabrał głos w sprawie następcy Kvaracchelii. PSG nie musi ruszać na rynek
CristianoBarni / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Paris Saint-Germain straciło Khvichę Kvaratskhelię na dłużej po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie. Gruzin doznał urazu podczas wygranego 4:2 meczu z FC Barceloną. W obliczu tej straty Luis Enrique nie zakłada automatycznego transferu, co wynika z jego wypowiedzi dla oficjalnego serwisu PSG.
„Żadna kontuzja nie oznacza, że musimy koniecznie sprowadzić nowego zawodnika”, powiedział Luis Enrique.
Trener mistrzów Europy podkreślił, że klub od początku sezonu zakładał możliwość poradzenia sobie z urazami w obecnym składzie. PSG pozostaje otwarte na obserwowanie rynku, ale ewentualny ruch ma wynikać z oceny całej kadry, a nie wyłącznie z kontuzji jednego zawodnika.
PSG ma kilka rozwiązań
Najbardziej naturalnym kandydatem do gry po lewej stronie jest Mika Godts, sprowadzony latem z myślą o zwiększeniu głębi na skrzydle. Belg nie zdołał jednak jeszcze ustabilizować swojej pozycji w Paryżu. Innym wariantem pozostaje przesunięcie Désiré Douégo, który częściej występuje po prawej stronie, ale w tym sezonie prezentuje wysoką formę.
Luis Enrique może również skorzystać z Maghnesa Akliouche'a albo ustawić Ferrana Torresa bliżej lewej flanki. W odwodzie są także zawodnicy akademii, między innymi Quentin Ndjantou i Senny Mayulu. Każdy z tych wariantów zmienia sposób funkcjonowania ataku, dlatego decyzja będzie zależała od konkretnego rywala i planu meczu.
Oficjalny komunikat PSG potwierdził również urazy Ousmane'a Dembélégo i Marquinhosa. Francuz oraz brazylijski kapitan mają pozostać poza grą przez kilka tygodni. Skala absencji zwiększa znaczenie rotacji, ale na ten moment trener nie zapowiada panicznego ruchu transferowego.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się