Noah Atubolu o wyjątkowym powrocie do Freiburga. Bramkarz uratował Eintracht Frankfurt
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Noah Atubolu nie krył emocji po spotkaniu z byłym klubem. 24-letni bramkarz pomógł Eintrachtowi Frankfurt zdobyć punkt w remisie 2:2 z SC Freiburg, a po końcowym gwizdku mówił o jednym z najbardziej wyjątkowych momentów swojej kariery. Wynik i pomeczową ocenę golkipera opisał oficjalny serwis Eintrachtu Frankfurt.
Atubolu kilka razy uchronił gospodarzy przed stratą kolejnych bramek. Freiburg oddał 22 strzały i wypracował 2,73 oczekiwanego gola, ale reprezentant Niemiec zatrzymał między innymi uderzenie Niklasa Beste oraz mocny rzut wolny Derry'ego Scherhanta, po którym piłka trafiła w słupek.
Atubolu dobrze przyjął powrót do byłego klubu
Oba gole dla Freiburga padły w sytuacjach, w których bramkarz nie miał wiele do powiedzenia. Scherhant doprowadził do remisu w 34. minucie, a trzy minuty po przerwie Yuito Suzuki wykorzystał jego dośrodkowanie. Atubolu nadal pozostawał jednak pod presją, bo goście długo kontrolowali przebieg spotkania.
Dla golkipera był to pierwszy mecz przeciwko klubowi, w którym dorastał i z którego przeniósł się latem do Frankfurtu. Zamiast dodatkowego napięcia pojawiła się radość ze spotkania z dawnymi kolegami. Atubolu podkreślał, że gra w Bundeslidze sama w sobie jest przywilejem, a ten konkretny wieczór miał dla niego szczególne znaczenie.
Wcześniejsza relacja z tego spotkania pokazała, jak duży wpływ na wynik miał Derry Scherhant. Atubolu sprawił natomiast, że przewaga Freiburga w liczbie sytuacji nie przełożyła się na zwycięstwo.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się