Oblak zatrzymał Szkocję. Słowenia z bezbramkowym remisem w Lidze Narodów
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Jan Oblak zatrzymał Szkocję w kluczowych momentach i sprawił, że Słowenia może mówić o cennym punkcie. W bezbramkowym meczu Słowenia - Szkocja goście mieli po przerwie kilka świetnych okazji, ale nie znaleźli sposobu na bramkarza gospodarzy.
Bez goli, ale z emocjami od pierwszej połowy
Początek spotkania należał do Słowenii. Już w 2. minucie gospodarze wywalczyli rzut rożny, a później kilka razy próbowali wykorzystać stałe fragmenty gry. W 14. minucie Andraž Šporar dostał piłkę bardzo blisko bramki, lecz uderzył obok prawego słupka. Chwilę później Aljoša Matko nieznacznie przestrzelił po akcji z prawej strony.
Najbliżej otwarcia wyniku Słowenia była w 33. minucie. Vanja Drkušić doszedł do dośrodkowania Erika Janžy po rzucie rożnym, ale jego główka trafiła w lewy słupek. Szkocja odpowiedziała tuż przed przerwą. Robbie Ure po podaniu Johna McGinna uderzył z dystansu i również obił słupek. Do szatni obie reprezentacje schodziły więc bez gola, choć każda miała już na koncie sytuację, która mogła zmienić mecz.
Oblak wygrał pojedynek z atakiem Szkocji
Po zmianie stron Szkocja długo wyglądała konkretniej pod bramką. W 53. minucie Oblak obronił główkę Šporara, a sześć minut później poradził sobie z uderzeniem Billy’ego Gilmoura. Później musiał jeszcze zatrzymać strzał Kieona Bowiego oraz główkę Jacka Hendry’ego. Największą próbę przeszedł w 73. minucie: najpierw odbił piłkę po uderzeniu Bowiego, a następnie obronił główkę Olivera McBurniego z bliskiej odległości.
To był moment, w którym Słowenia utrzymała się w grze. Gospodarze nie stworzyli po przerwie równie wielu klarownych okazji, ale ich bramkarz konsekwentnie kasował kolejne szkockie ataki. Billy Gilmour próbował napędzać akcje drugiej linii, a John McGinn szukał podań za linię obrony, jednak żadna z tych prób nie przyniosła przełamania.
Końcówka bez rozstrzygnięcia
Trenerzy reagowali zmianami. Słowenia wprowadziła między innymi Sandi Lovricia, Jurego Balkovca oraz Zana Vipotnika, a w zespole Szkocji pojawili się Kieron Bowie i Ben Gannon-Doak. Goście nadal naciskali, lecz ich uderzenia były blokowane albo mijały bramkę. Bowie w 78. minucie spudłował po podaniu Gilmoura, a próba McBurniego trzy minuty później została zatrzymana przez obrońców. W doliczonym czasie Andy Robertson nie zdołał skierować głową piłki do siatki.
Mecz miał również ostrzejsze momenty. Żółte kartki obejrzeli Andy Robertson, Adam Gnezda Čerin, Žan Karničnik i Sandi Lovrić. Słowenia zachowała jednak koncentrację do końca i dowiozła bezbramkowy remis. Obie reprezentacje dopisały po jednym punkcie, ale to gospodarze mogą mówić o wyniku wypracowanym obroną i interwencjami Oblaka. Szkocja wyjeżdża z poczuciem niewykorzystanej szansy, bo w drugiej połowie miała wystarczająco dużo okazji, by przechylić spotkanie na swoją stronę.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się