Paris Saint-Germain odwróciło mecz z Le Mans. Kvaratskhelia i Akliouche bohaterami
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Paris Saint-Germain odpowiedziało najlepiej, jak mogło: po stracie prowadzenia nie spanikowało, tylko w kilka minut odzyskało kontrolę nad meczem. Zwycięstwo 3:1 z Le Mans w 6. kolejce Ligue 1 długo nie było jednak formalnością, bo beniaminek doprowadził do remisu, a w końcówce paryżanie przeżyli jeszcze moment dużego napięcia.
Spotkanie Paris Saint-Germain - Le Mans rozpoczęło się od przewagi gospodarzy, ale także od ostrzeżenia dla ich obrony. Louis Mafouta miał dobrą okazję po podaniu Habiba Diallo, lecz Matvey Safonov zatrzymał jego uderzenie. PSG odpowiedziało próbami Achrafa Hakimiego i Lucasa Digne’a, aż w 16. minucie otrzymało rzut karny po zagraniu ręką Harolda Voyera.
Beraldo dał PSG prowadzenie z rzutu karnego
Do piłki podszedł Lucas Beraldo i w 19. minucie nie dał Nicolasowi Kocikowi szans, posyłając ją przy prawym słupku. Paryżanie mieli przewagę, ale nie potrafili zamknąć meczu drugim trafieniem. Le Mans pozostawało groźne przy stałych fragmentach, a Samuel Yohou i Jean Vercruysse szukali swoich szans przed przerwą.
⏱️ 20’ - LUCAS BERALDO ! Il ne tremble pas et transforme le penalty ! ⚽️🔥#PSGLMFC 1️⃣-0️⃣ I #Ligue1 pic.twitter.com/xrR8idkNlf
— Paris Saint-Germain (@PSG_inside) October 10, 2026
Po zmianie stron beniaminek od razu podniósł tempo. W 54. minucie Lucas Calodat dośrodkował w pole karne, a Louis Mafouta uderzeniem z jego środka doprowadził do remisu. Gol został sprawdzony przez VAR, lecz sędzia go uznał. PSG znalazło się w sytuacji, której przed meczem chciało uniknąć: faworyt musiał ponownie otworzyć spotkanie.
Kvaratskhelia i Akliouche odwrócili mecz
Reakcja Luisa Enrique była natychmiastowa. W krótkim odstępie na boisku pojawili się Warren Zaïre-Emery, Fabián Ruiz, Vitinha i Khvicha Kvaratskhelia. To właśnie Gruzin już w 61. minucie przywrócił PSG prowadzenie. Po stałym fragmencie odnalazł się blisko bramki i z najbliższej odległości pokonał Kocika.
⏱️ 61’ - KVARAAAAAA ! ⚽️😍#PSGLMFC 2️⃣-1️⃣ I #Ligue1 pic.twitter.com/to65qidSof
— Paris Saint-Germain (@PSG_inside) October 10, 2026
Le Mans nie zdążyło ustabilizować sytuacji, bo siedem minut później paryżanie zadali kolejny cios. Warren Zaïre-Emery zagrał do Maghnesa Akliouche’a, a skrzydłowy lewą nogą uderzył z prawej strony pola karnego w dolny róg. Kocik był bezradny. Akliouche nie tylko zdobył bramkę, ale przez cały mecz pozostawał jednym z najbardziej aktywnych zawodników PSG.
⏱️ 67’ - MAGHNES AKLIOUCHEEEE ! Le but du break ! ⚽️💪#PSGLMFC 3️⃣-1️⃣ I #Ligue1 pic.twitter.com/tu9uLrjAfc
— Paris Saint-Germain (@PSG_inside) October 10, 2026
Przy wyniku 3:1 Le Mans nadal próbowało wrócić do gry. W 71. minucie Dame Gueye trafił w poprzeczkę, a chwilę później Safonov obronił główkę Yohou. Te sytuacje pokazały, że paryżanie nie mogli jeszcze przejść w tryb spokojnego dogrywania wyniku. PSG odpowiadało strzałami Fabiána Ruiza, Vitinhi i Kvaratskhelii, lecz Kocik kilka razy utrzymał gości przy życiu.
Końcówka z niewykorzystanym karnym
Najwięcej emocji przyniósł doliczony czas gry. W 92. minucie Lucas Hernández wywalczył rzut karny, ale Désiré Doué nie zdołał podwyższyć prowadzenia. Nicolas Kocik obronił uderzenie w lewy dolny róg. Trzy minuty później VAR anulował kolejną decyzję o jedenastce dla PSG. Le Mans dostało więc dwie szanse na dodatkowe zamieszanie, ale nie wykorzystało żadnej z nich.
⏱️ 75’ - Le dernier quart d'heure ! 👊#PSGLMFC 3️⃣-1️⃣ I #Ligue1 pic.twitter.com/taso8NErL0
— Paris Saint-Germain (@PSG_inside) October 10, 2026
Paris Saint-Germain wygrało 3:1 i dopisało trzy punkty po meczu, w którym musiało zareagować na wyrównanie beniaminka. Beraldo otworzył wynik, Mafouta przywrócił Le Mans nadzieję, a Kvaratskhelia i Akliouche przesądzili o zwycięstwie gospodarzy. Dla zespołu z Paryża najważniejsze jest to, że po stracie bramki szybko odzyskał inicjatywę i nie pozwolił, by jeden trudniejszy fragment zmienił scenariusz całego wieczoru.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się