Węgry - Ukraina 0:1. Danylo Sikan dał gościom zwycięstwo
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Jedna celna główka wystarczyła Ukrainie, by wywieźć z Budapesztu trzy punkty. Węgry przegrały 0:1, choć w drugiej połowie długo szukały wyrównania i do końca pozostawały w grze.
Danylo Sikan wykorzystał moment
Decydująca akcja wydarzyła się w 42. minucie. Danylo Sikan wygrał pojedynek w polu karnym i głową skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Heorhija Sudakova. Ukraina objęła prowadzenie tuż przed przerwą, a ten jeden moment ustawił dalszą część spotkania.
Wcześniej gospodarze mieli swoje okazje. Dániel Lukács trafił w poprzeczkę w 11. minucie, a później Dmytro Riznyk zatrzymywał uderzenia Damira Redzicia i Árona Schäfera. Goście również potrafili odpowiedzieć, lecz do przerwy tylko oni znaleźli drogę do bramki.
Węgry naciskały, lecz Riznyk był na posterunku
Po zmianie stron Węgry ruszyły po remis. Już w 51. minucie Áron Csongvai nieznacznie chybił głową, a cztery minuty później Milán Tóth zmusił Riznyka do efektownej interwencji. Bramkarz Ukrainy obronił także strzał Schäfera z 58. minuty.
Najbliżej wyrównania gospodarze byli pod koniec meczu. W 87. minucie Milos Kerkez uderzył głową po dośrodkowaniu Dominika Szoboszlaia, ale Riznyk ponownie wygrał pojedynek. Węgry miały inicjatywę i kilka stałych fragmentów, jednak zabrakło im ostatniego dokładnego zagrania.
Czerwona kartka nie odwróciła wyniku
W 92. minucie Ukraina została osłabiona. Oleksandr Nazarenko obejrzał drugą żółtą kartkę po faulu i musiał opuścić boisko. Gospodarze nie zdołali jednak wykorzystać przewagi. W doliczonym czasie ich próby były blokowane, a spotkanie zakończyło się skromnym, lecz cennym triumfem gości.
Dla Ukrainy zwycięstwo oznacza udany start w pierwszej kolejce grupy League B - 1 Ligi Narodów UEFA. Ukraina zabiera z Budapesztu pełną pulę, natomiast Węgry mogą żałować niewykorzystanych szans, szczególnie z drugiej połowy.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się