Wyspy Owcze zremisowały z Kazachstanem. Dwie bramki i niewykorzystane szanse
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Jedna bramka padła po otwarciu spotkania, druga po stałym fragmencie gry, a później obie reprezentacje miały jeszcze momenty, w których mogły przechylić szalę na swoją stronę. Wyspy Owcze - Kazachstan zakończyły rywalizację remisem 1:1, choć końcówka przyniosła gospodarzom i gościom wystarczająco dużo napięcia, by mówić o spotkaniu niewykorzystanych szans.
Samuelsen dał Wyspom Owczym szybkie prowadzenie
Początek należał do gospodarzy. Już w 6. minucie Petur Knudsen nieznacznie chybił po dośrodkowaniu Jóannesa Bjartalída, a chwilę później Hanus Sørensen posłał piłkę nad bramką. Kazachstan odpowiedział uderzeniem Islambeka Kuata, lecz również bez powodzenia.
W 14. minucie Wyspy Owcze dopięły swego. Andrias Edmundsson zagrał do Ákiego Samuelsena, a ten oddał precyzyjny strzał prawą nogą z centrum pola karnego. Piłka wpadła w lewy górny róg bramki Stasa Pokatiłowa. Dla gospodarzy był to moment, w którym wcześniejsza aktywność zamieniła się w konkretną przewagę.
Kazachstan nie potrzebował jednak wielu ataków, by wrócić do gry. W 25. minucie Galymzhan Kenzhebek został zatrzymany przy próbie uderzenia z dystansu, ale chwilę później goście wywalczyli rzut rożny. Bauyrzhan Islamkhan dośrodkował, a Temirlan Erlanov wygrał walkę w centrum pola karnego i w 26. minucie głową skierował piłkę przy prawym słupku. Wynik został wyrównany jeszcze przed przerwą.
Po przerwie zabrakło ostatniego podania
Druga połowa długo pozostawała otwarta. Wyspy Owcze szukały odpowiedzi po stałych fragmentach i dośrodkowaniach, natomiast Kazachstan próbował wykorzystać uderzenia z dalszej odległości oraz ruch napastników między liniami. W 51. minucie gospodarze dwukrotnie zagrozili po akcjach Ákiego Samuelsena i Andriasa Edmundssona, lecz oba strzały zostały zablokowane.
Najbliżej ponownego objęcia prowadzenia Wyspy Owcze były w 60. minucie. Yan Vorogovskiy uderzył z trudnego kąta i trafił w lewy słupek. To była najlepsza okazja Kazachstanu po zmianie stron, a zarazem sygnał, że jeden dokładniejszy kontakt z piłką może rozstrzygnąć mecz. Gospodarze odpowiedzieli kilka minut później: Adrian Justinussen zmusił Pokatiłowa do interwencji przy strzale z prawej strony pola karnego, a Géza Turi pomylił się przy próbie z bliska.
Końcówka pod znakiem nerwów i obron bramkarzy
Obaj trenerzy sięgnęli po rezerwowych. Po stronie Kazachstanu na boisku pojawili się Elkhan Astanov, Stanislav Basmanov, Ramazan Orazov oraz Ismail Bekbolat, a Wyspy Owcze wprowadziły Adriana Justinussena, Mattiasa Hellisdala i Poula Kallsberga. Zmiany nie przyniosły jednak bramki, choć podniosły tempo ostatniego kwadransa.
W 85. minucie Mattias Hellisdal dostał piłkę w centrum pola karnego, ale uderzył obok prawego słupka. Kazachstan odpowiedział zablokowanym strzałem Ismaila Bekbolata, a w doliczonym czasie Mattias Lamhauge zatrzymał jeszcze próbę Dinmukhameda Karamana z dystansu. Wcześniej żółte kartki obejrzeli Galymzhan Kenzhebek i Islambek Kuat, a ta druga pojawiła się już w 91. minucie, gdy goście próbowali przerwać akcję faulem.
Remis 1:1 oddaje mecz, w którym żadna ze stron nie potrafiła utrzymać przewagi dłużej niż przez kilka minut. Wyspy Owcze miały dobry początek i stworzyły kilka sytuacji po przerwie, Kazachstan odpowiedział skutecznością przy rzucie rożnym i trafił w słupek. Ostatecznie obie reprezentacje muszą zadowolić się punktem, a świadomość niewykorzystanej szansy pozostanie po obu stronach.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się