Bruno Guimarães wszedł i odmienił mecz. Arsenal pokonał Leeds 2:1
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Arsenal był o krok od domowego potknięcia, ale siedem minut po wejściu na boisko Bruno Guimarães posłał piłkę w dolny róg bramki i odwrócił losy spotkania. Londyńczycy pokonali Leeds 2:1, choć przez długi czas to goście dyktowali emocje po przerwie.
Na Arsenal Londyn czekał mecz, w którym cierpliwość miała znaczyć więcej niż efektowny początek. Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek, ale nie bez pracy bramkarzy. David Raya zatrzymał między innymi uderzenia Jaydena Bogle'a, Gabriela Gudmundssona i Ethana Ampadu, a James Trafford poradził sobie z próbami Kaia Havertza i Martina Ødegaarda. Leeds nie przyjechało na Emirates Stadium po rolę statysty.
Leeds zadało pierwszy cios po przerwie
Po zmianie stron mecz przyspieszył. W 51. minucie Trafford obronił strzał Ødegaarda, chwilę później Raya odpowiedział na próbę Ao Tanaki. Leeds znalazło jednak sposób na otwarcie wyniku w 55. minucie. Gabriel Gudmundsson dośrodkował z lewej strony, a James Justin uderzeniem z prawej części pola karnego pokonał bramkarza gospodarzy. Przez kilka minut Arsenal musiał gonić rezultat.
Odpowiedź przyszła szybko, choć nie natychmiast. W 62. minucie Riccardo Calafiori dopadł do piłki po dośrodkowaniu i główce Bena White'a, a następnie z bliska doprowadził do remisu. W tej akcji było wszystko, czego Arsenal potrzebował: reakcja, zdecydowanie i wykorzystanie drugiej fazy ataku.
Bruno Guimarães dał Arsenalowi zwycięstwo
Punkt zwrotny nastąpił w 63. minucie. Mikel Arteta jednocześnie wprowadził Bruno Guimarãesa, Viktora Gyökeresa i Jurriëna Timbera. Szczególnie pierwszy z tych ruchów przyniósł efekt niemal natychmiast. W 70. minucie Bruno Guimarães dostał podanie od Declana Rice'a i precyzyjnym strzałem z dystansu trafił w dolny róg. Siedem minut wystarczyło, by debiutant w domowej roli stał się bohaterem wieczoru.
Leeds nie złożyło broni. Daniel Farke odpowiedział zmianami, a goście szukali wyrównania do ostatnich minut. Arsenal musiał pilnować przewagi, zwłaszcza gdy w 83. minucie Trafford obronił uderzenie Ødegaarda z bliskiej odległości, a w doliczonym czasie gry zatrzymał jeszcze strzał Bukayo Saki. Gospodarze mieli też momenty nerwowe, lecz nie pozwolili rywalom na trzecią bramkę tego spotkania.
Arsenal wraca do zwycięstw
Wynik 2:1 nie opowiada całej historii tego meczu. Leeds prowadziło, Arsenal musiał odrabiać straty, a ostatecznie różnicę zrobił zawodnik wprowadzony z ławki. Calafiori przywrócił gospodarzom oddech, Rice dostarczył asystę, a Bruno Guimarães nadał końcówce spotkania właściwy kierunek. Leeds wyjeżdża z Londynu bez punktów, choć długo miało argumenty, by myśleć o czymś więcej. Arsenal dopisał zwycięstwo w Premier League i pokazał, że nawet mecz wymykający się spod kontroli można odzyskać jakością pojedynczych decyzji.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się