OFFSIDE.PL

Fabrizio Romano z ważną aktualizacją. Arsenal nie odda Piero Hincapiego

Ilustracja domyślna

Pixabay.com

Opublikowano:

Arsenal Londyn nie planuje sprzedaży Piero Hincapiego w styczniowym oknie transferowym. Fabrizio Romano wykluczył również zmianę w defensywie, ale pozostawił otwartą furtkę dla ruchu w ataku.

W ostatnich dniach pojawiły się informacje o możliwej wymianie z udziałem FC Barcelony. Hincapié miałby trafić do katalońskiego klubu, a w przeciwnym kierunku mógłby powędrować Alejandro Balde. Romano uważa jednak, że taki scenariusz nie jest obecnie rozważany przez Arsenal.

„Jeśli chodzi o Piero Hincapiego i wymianę między Arsenalem a Barceloną, nie widzę, żeby do tego doszło, ponieważ Arsenal nie ma zamiaru sprzedawać Hincapiego”, powiedział Romano w swoim materiale na YouTube.

Dziennikarz podkreślił, że klub z Londynu jest zadowolony z obecnego zestawu obrońców i nie zamierza dokonywać zmian w tej formacji zimą. Hincapié może występować zarówno na środku obrony, jak i na lewej stronie, dlatego jego wszechstronność pozostaje dla Mikela Artety istotnym atutem.

Arsenal może wzmocnić atak

Inaczej wygląda sytuacja w ofensywie. Arsenal ma reagować na rynek tylko wtedy, gdy pojawi się odpowiedni zawodnik i korzystne warunki przeprowadzenia transferu.

„Nowy napastnik lub zawodnik do ataku to możliwość, której nie wykluczam”, zaznaczył Romano. Jednocześnie dodał, że 6 listopada nie można zagwarantować transferu, ponieważ wszystko zależy od dostępnych okazji.

„Jeśli pojawi się właściwa okazja, szczególnie w ataku, Arsenal może coś zrobić, ale musi chodzić o odpowiedniego piłkarza na właściwych warunkach”, wyjaśnił włoski dziennikarz.

Wniosek jest jasny: obrona Arsenalu ma pozostać bez zmian, a ewentualny styczniowy ruch będzie dotyczył przede wszystkim ataku. Na tym etapie nie ma jednak decyzji o konkretnym transferze.

Bądź na bieżąco

Obserwuj Offside na Facebooku.

Czytaj więcej

Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.

Dodaj w Google

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości