OFFSIDE.PL

Jordan Henderson pomylił strony? Były kapitan Liverpoolu apelował o karnego dla The Reds

Ilustracja domyślna

Pixabay.com

Opublikowano:

Jordan Henderson wrócił na Anfield w barwach Chelsea, ale w pierwszej połowie meczu z Liverpoolem jego reakcja wyglądała tak, jakby wciąż grał dla gospodarzy. Pomocnik podniósł rękę i domagał się rzutu karnego dla Liverpoolu po zagraniu ręką Wesleya Fofany.

Nagranie szybko zwróciło uwagę kibiców. „Czy Jordan Henderson zapomniał, że gra w Chelsea?”, napisał jeden z nich, komentując instynktowną reakcję 36-latka.

Henderson zagrał przeciwko byłemu klubowi

Henderson spędził w Liverpoolu ponad dekadę i jako kapitan prowadził zespół w najbardziej udanym okresie ostatnich lat. W środowy wieczór wystąpił jednak w środku pola Chelsea, a jego nowa drużyna objęła prowadzenie po rzucie karnym wykorzystanym przez Morgana Rogersa w 40. minucie.

Trzy minuty później Liverpool otrzymał własną jedenastkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Fofana zagrał piłkę ręką, a Cody Gakpo doprowadził do remisu. To właśnie przy tej sytuacji Henderson znalazł się w kadrze obok zawodników gospodarzy, energicznie sygnalizując przewinienie na korzyść dawnego zespołu.

Liverpool wygrał po serii rzutów karnych

Jak wynika z oficjalnego raportu Liverpool FC, po przerwie żadna z drużyn nie zdobyła bramki. O awansie do ćwierćfinału Carabao Cup zdecydowała seria rzutów karnych, zakończona wynikiem 6:5 dla Liverpoolu. Henderson wykorzystał swoją próbę, ale decydującego karnego nie strzelił Fofana.

Dla Chelsea był to koniec udziału w rozgrywkach, natomiast Liverpool pozostaje w walce o trofeum. Henderson opuszcza Anfield z udanym własnym występem w konkursie jedenastek, lecz przede wszystkim z obrazkiem, który kibice obu klubów długo będą mu przypominać.

Bądź na bieżąco

Obserwuj Offside na Facebooku.

Czytaj więcej

Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.

Dodaj w Google

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości