Kulusevski pracuje na powrót. Tottenham dostał ważny sygnał
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Dejan Kulusevski jest coraz bliżej powrotu do kadry meczowej Tottenhamu po ponad 500 dniach przerwy. Jak poinformował Alasdair Gold z Football.London, szwedzki pomocnik podczas przerwy od zajęć w klubie korzystał z ośrodków treningowych w swojej ojczyźnie.
Kulusevski wrócił do pełnych treningów z zespołem pod koniec sierpnia. Na krótko przerwał pracę po drobnym problemie, który pojawił się przy dostosowywaniu organizmu do intensywności zajęć z pierwszą drużyną, ale szybko ponownie dołączył do kolegów.
Tottenham ostrożnie prowadzi rehabilitację Kulusevskiego
26-latek od maja 2025 roku leczył skomplikowany uraz rzepki w prawym kolanie. Po operacji i kolejnych problemach jego powrót został rozciągnięty na wiele miesięcy. Dlatego klub nie wyznacza sztywnej daty pierwszego występu, tylko koncentruje się na regularności treningów i unikaniu kolejnych przerw.
Na konferencji przed meczem z Aston Villą trener Roberto De Zerbi podkreślał, że zawodnik musi być odpowiednio przygotowany, zanim znajdzie się w kadrze na spotkanie.
"On zasługuje, żeby znów grać. Musimy pracować dzień po dniu." - powiedział Roberto De Zerbi.
Szkoleniowiec zaznaczył również, że przerwa reprezentacyjna jest dla Kulusevskiego ważnym etapem budowania formy. Jego zdaniem, gdy Szwed wróci do najwyższej dyspozycji, będzie dla zespołu jak nowy transfer.
Kiedy Kulusevski wróci do kadry meczowej?
Według Football.London jednym z możliwych terminów jest październik. Najpierw zawodnik musi jednak zgromadzić odpowiednią liczbę treningów o wysokiej intensywności. Każdy kolejny tydzień bez komplikacji przybliża go do miejsca na ławce rezerwowych, ale nie oznacza jeszcze zgody na występ od pierwszej minuty.
Powrót Kulusevskiego byłby dla Tottenhamu istotnym wzmocnieniem przed kolejnymi meczami Premier League. De Zerbi zyskałby zawodnika, który może grać między liniami, przyspieszać akcje i zwiększyć wybór w ofensywie. Na tym etapie najważniejsza pozostaje jednak cierpliwość.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się