Manchester City wygrał z Sunderlandem 5:3. Festiwal goli i nerwowa końcówka
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Osiem goli i końcówka, w której jedna skuteczna akcja ważyła więcej niż całe minuty wcześniejszej wymiany ciosów. Manchester City pokonał Sunderland 5:3 na Etihad Stadium, a Brian Brobbey z hat-trickiem został bohaterem przegranej drużyny.
Manchester City od początku narzucił spotkaniu tempo godne widowiska, w którym obrona nie zamierzała długo dyktować warunków. W 6. minucie Nilson Angulo minimalnie chybił, a chwilę później gospodarze zablokowali próbę Nordiego Mukiele. W 8. minucie Dayann Méthalie obejrzał żółtą kartkę, a chwilę później gospodarze dostali rzut wolny. Enzo Fernández uderzył w 9. minucie w górny róg i otworzył wynik.
Sunderland odpowiedział błyskawicznie. W 12. minucie Brian Brobbey wykorzystał podanie Enzo Le Fée i doprowadził do remisu. Potem obie strony nadal szukały następnego ciosu: Elliot Anderson nieznacznie chybił po rzucie rożnym, a Erling Haaland miał okazję po dośrodkowaniu Ilimana Ndiaye. Wynik nie pozwalał nikomu zwolnić.
Manchester City i Sunderland urządziły sobie wymianę ciosów
City odzyskał prowadzenie w 29. minucie. Rayan Cherki otrzymał piłkę od Antoine'a Semenyo i precyzyjnym strzałem z pola karnego trafił do siatki. Sunderland znów znalazł odpowiedź. W 33. minucie Brobbey wykończył akcję po podaniu Thomasa Meuniera, a gol został utrzymany po analizie VAR.
Jeszcze przed przerwą Manchester City zdołał jednak przechylić wynik na swoją stronę. W 43. minucie Semenyo dopadł do piłki po rzucie rożnym i mocnym uderzeniem zdobył bramkę na 3:2. To był moment, w którym gospodarze mieli wynik, lecz nie mogli mówić o spokoju. Sunderland do przerwy pozostał w kontakcie, a Donnarumma musiał jeszcze zatrzymać główkę Kevina Danso.
𝐌𝐄𝐂𝐙𝐘𝐂𝐇𝐎 𝐖 𝐌𝐀𝐍𝐂𝐇𝐄𝐒𝐓𝐄𝐑𝐙𝐄!🔥🔥 The Citizens prowadzą 3:2 z Sunderlandem!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 20, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/cayDiMrS2E
Brobbey skompletował hat-tricka, Haaland odpowiedział
Po zmianie stron Sunderland nie odpuścił ani na krok. W 57. minucie Semenyo ponownie trafił do siatki, tym razem lewą nogą po uderzeniu z lewej strony pola karnego. Dwie minuty później Brobbey skompletował hat-tricka. Napastnik gości wykorzystał dogranie Nilsona Angulo i z bliska doprowadził do stanu 4:3.
Wynik długo pozostawał otwarty, a Sunderland miał swoje sytuacje. Gianluigi Donnarumma obronił między innymi uderzenie Briana Brobbeya, a gospodarze nie wykorzystali kilku okazji do wcześniejszego zamknięcia spotkania. Manchester City potrzebował konkretu, nie kolejnego efektownego fragmentu. W 81. minucie Erling Haaland znalazł się we właściwym miejscu po podaniu Joško Gvardiola i z bliska podwyższył na 5:3. Trafienie zostało jeszcze sprawdzone przez VAR, ale ostatecznie je uznano.
To właśnie gol Haalanda zakończył najważniejszy pościg Sunderlandu. Wcześniej Jérémy Doku zastąpił Ilimana Ndiaye, a po bramce Haalanda gospodarze dołożyli jeszcze zmianę Rayan Cherki, Nico O'Reilly. Goście próbowali wrócić do gry do ostatnich sekund doliczonego czasu. W 94. minucie Donnarumma zatrzymał główkę Malicka Fofany, a wcześniej Rúben Dias wybił piłkę z linii bramkowej.
Ma swojego upragnionego gola Erling Haaland!⚽ Ładną asystą popisał się Joško Gvardiol!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 20, 2026
📺 Transmisja: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/NmNlH2aMX6
Manchester City zachował trzy punkty w meczu bez chwili oddechu
Manchester City wygrał 5:3, choć Sunderland trzykrotnie znajdował sposób na odpowiedź. Gospodarze mieli więcej jakości w kluczowych momentach, a dublet Semenyo i trafienie Haalanda przesądziły o wyniku. Po drugiej stronie Brobbey zrobił wszystko, by utrzymać gości w meczu, lecz jego hat-trick nie wystarczył nawet do zdobycia punktu.
Dla City to zwycięstwo z gatunku tych, które budują pamięć o sezonie, ale równocześnie przypominają, jak cienka bywa granica między kontrolą a nerwową końcówką. Sunderland opuszcza Etihad z trzema straconymi punktami i świadomością, że ofensywnie potrafił zranić faworyta. Problem w tym, że przeciwko takiej odpowiedzi jak ta Haalanda sama odwaga nie wystarczyła.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się