OFFSIDE.PL

Michał Kucharczyk o konflikcie ze Świtem. Brak pisma, propozycje odejścia i mocne słowa

Michal-kucharczyk

screen youtube.com/@cwiakalayt

Opublikowano:

Michał Kucharczyk w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą opowiedział o kulisach odsunięcia od pierwszego zespołu Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Piłkarz twierdzi, że klub do tej pory nie przedstawił mu oficjalnego uzasadnienia swojej decyzji. Zdradził również szczegóły propozycji rozwiązania kontraktu oraz odpowiedział na zarzuty dotyczące jego formy i ambicji.

Kucharczyk podkreślił, że nie został przesunięty do rezerw „dla swojego dobra”. Według jego relacji klub chciał się go całkowicie pozbyć, a po rozmowie z prezesem zaproponowano mu grę w drugim zespole. Piłkarz miał również otrzymać oficjalne pismo wyjaśniające powody tej decyzji.

Jak twierdzi, dokument nigdy do niego nie trafił. W rozmowie mówił, że po obietnicy prezesa czekał na wiadomość prawie miesiąc. W tym czasie nie otrzymał żadnego formalnego uzasadnienia odsunięcia od pierwszego zespołu.

Sprawa jest dla Kucharczyka szczególnie bolesna, bo Świt jest jego macierzystym klubem. To właśnie stamtąd trafił do Legii Warszawa, z którą zdobywał mistrzostwa Polski i krajowe puchary, a także występował w europejskich rozgrywkach.

Dwie propozycje rozwiązania kontraktu

Były reprezentant Polski zdradził również szczegóły propozycji, jakie miał otrzymać od klubu. Pierwsza zakładała wypłatę jednej pensji, pozostanie w Świcie oraz pracę przy jednym z zespołów młodzieżowych. Druga obejmowała trzy pensje, ale bez dalszego zatrudnienia w klubie.

Kucharczyk przekonywał, że nie chodziło mu wyłącznie o pieniądze. Nie zaakceptował jednak sposobu, w jaki próbowano zakończyć tę historię. Jego plan zakładał zakończenie kariery w Świcie, którego jest wychowankiem.

– Nie pozwolę, żeby trener zakończył w ten sposób moją karierę, mówił piłkarz.

Odpowiedział na zarzuty dotyczące formy

Kucharczyk odniósł się również do opinii, że nie prezentuje już poziomu pozwalającego na grę w pierwszym zespole. Przypomniał, że w poprzednim sezonie zdobył 12 bramek i zanotował dwie asysty, mimo problemów zdrowotnych oraz ograniczonej liczby minut.

Według jego relacji w rezerwach Świtu strzelił osiem goli i zaliczył dwie asysty w czterech spotkaniach. Podkreślił także, że w wieku 35 lat nadal potrafi przebiec podczas meczu ponad dziesięć kilometrów.

Piłkarz opowiedział również o problemach zdrowotnych. W ostatnich latach przeszedł kilka zabiegów związanych z przywodzicielem. Wspomniał też o sytuacji, w której podczas treningu przygotowawczego jego organizm odmówił posłuszeństwa. Kucharczyk był na restrykcyjnej diecie i po dodatkowych ćwiczeniach upadł na murawę.

Jego zdaniem sztab zbyt późno zainteresował się jego stanem zdrowia. Jednocześnie podkreślał, że problemy fizyczne nie oznaczają braku ambicji.

„Chcę walczyć o swoje dobre imię”

Kucharczyk uważa, że wokół jego osoby powstała narracja, według której odpowiada za problemy w szatni i nie ma już odpowiednich ambicji. Sam twierdzi, że chciał przede wszystkim pomóc Świtowi w rozwoju.

W rozmowie opowiadał między innymi o organizowaniu sparingów na obiektach Legii, załatwianiu sprzętu treningowego oraz kupowaniu odżywek dla zawodników. Jego zdaniem klub wciąż ma duże problemy organizacyjne i infrastrukturalne.

– Chcę walczyć o swoje dobre imię w Nowym Dworze Mazowieckim, podkreślił.

Michał Kucharczyk zaznaczył, że nie zamierza rezygnować z piłki. Nie wyklucza, że w przyszłości zostanie trenerem, choć ma wątpliwości, czy chce wchodzić do środowiska, w którym, jak uważa, niektórzy szkoleniowcy próbują pozbywać się zawodników za pomocą ogólnych zarzutów o psucie atmosfery.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości