Roméo Lavia zachwycił w meczu Belgii z Francją. Chelsea może mieć powody do radości
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Roméo Lavia był jednym z najjaśniejszych punktów reprezentacji Belgii w przegranym 0:1 meczu z Francją w Lidze Narodów. Pomocnik Chelsea Londyn rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie i do 85. minuty skutecznie pracował w środku pola. UEFA odnotowała, że gospodarze mieli swoje szanse, ale o wyniku przesądził późny gol Michaela Olise'a.
Dla Lavii był to pierwszy występ od pierwszej minuty w seniorskiej reprezentacji Belgii. 22-latek nie ograniczał się do zabezpieczania defensywy, a jego spokój przy wyprowadzaniu piłki pomagał zespołowi Marka van Bommela wychodzić spod pressingu. Belgowie długo utrzymywali wynik na styku, lecz w 88. minucie Olise przeprowadził indywidualną akcję i zapewnił Francji zwycięstwo.
"Duma i rozczarowanie to dziś najważniejsze uczucia. Jestem dumny, bo to był mój pierwszy występ od pierwszej minuty. Atmosfera była wspaniała, ale jestem rozczarowany, że nie zdobyliśmy trzech punktów" - powiedział Roméo Lavia w rozmowie z VTM, cytowany przez UEFA.
Sam występ pomocnika daje jednak Belgii konkretny powód do optymizmu. Przy problemach kadrowych w środku pola Lavia może szybko stać się ważną postacią nowego zespołu van Bommela. Dla Chelsea to równie dobra wiadomość: jej zawodnik wrócił ze zgrupowania z mocnym argumentem w walce o jeszcze większą rolę.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się