Arsenal odwrócił losy derbów Londynu. Chelsea prowadziła, ale przegrała 1:2
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Arsenal przetrwał trudny początek, a potem odpowiedział jakością i spokojem. W derbach Londynu Chelsea objęła prowadzenie już w 2. minucie, lecz gospodarze odwrócili wynik po trafieniach Kaia Havertza i Martina Ødegaarda, wygrywając 2:1.
Spotkanie Arsenal Londyn - Chelsea Londyn od pierwszych sekund miało tempo godne ligowego klasyku. Morgan Rogers wykorzystał dośrodkowanie Jorrela Hato po stałym fragmencie i uderzeniem z dystansu pokonał Davida Rayę. Chelsea dostała wymarzony impuls, ale nie zdołała długo utrzymać rywala z dala od własnego pola karnego.
VAR anulował gola, Havertz doprowadził do remisu
Arsenal szybko zaczął odpowiadać atakami. Emiliano Martínez obronił próby Gabriela Magalhãesa i Riccardo Calafioriego, a także główkę Havertza. W 12. minucie Calafiori trafił do siatki, jednak po analizie VAR gol został anulowany z powodu spalonego. Ta sytuacja nie wybiła gospodarzy z rytmu.
W 25. minucie Havertz dopiął swego. Declan Rice odebrał piłkę i dograł do napastnika, który uderzeniem z lewej nogi z dystansu znalazł dolny róg bramki. Do przerwy wynik się już nie zmienił, choć Chelsea miała swoje momenty: Cole Palmer dwukrotnie sprawdził Rayę, a Pedro Neto trafił w słupek po szybkim ataku.
Ødegaard wykorzystał najlepszy moment Arsenalu
Po zmianie stron Arsenal podkręcił intensywność. Już w 50. minucie szybka akcja przyniosła drugiego gola. Christos Tzolis asystował przy podaniu do Martina Ødegaarda, a kapitan gospodarzy lewą nogą posłał piłkę pod poprzeczkę. W kilka minut Arsenal przeszedł drogę od zespołu reagującego na straconego gola do drużyny kontrolującej najważniejszy fragment meczu.
Chelsea nie złożyła broni. Palmer oddał groźny strzał, ale Raya obronił go przy prawym słupku. Później gospodarze mieli kolejne okazje po uderzeniach Bukayo Saki i Martina Zubimendiego. Oba zespoły dokonały zmian, lecz to Arsenal lepiej zarządzał prowadzeniem. Chelsea zwiększała presję w końcówce, jednak jej ataki często kończyły się na blokach obrońców albo interwencjach bramkarza.
Najbliżej wyrównania goście byli w 89. minucie. Estêvão uderzył z prawej strony pola karnego, lecz Raya wyciągnął piłkę zmierzającą w górną część bramki. Arsenal odpowiedział dyscypliną w obronie i dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka.
Liczby pokazują przewagę gospodarzy
Arsenal miał 55 procent posiadania piłki, oddał 16 strzałów, w tym dziewięć celnych, i wykonał pięć rzutów rożnych. Chelsea odpowiedziała 13 próbami, z których pięć zmierzało w światło bramki. Raya zaliczył cztery skuteczne interwencje, a Martínez obronił osiem strzałów. Różnica nie była więc wyłącznie efektem skuteczności: gospodarze częściej utrzymywali piłkę i potrafili zamienić przewagę w kluczowych momentach na gole.
Dzięki temu Arsenal wygrał 2:1, mimo że musiał odrabiać straty niemal od pierwszej akcji. Chelsea miała dobry start i kilka mocnych odpowiedzi, ale po przerwie to gospodarze lepiej wykorzystali moment przełomowy.
Składy
Arsenal: David Raya, Ben White, Ezri Konsa, Gabriel Magalhães, Riccardo Calafiori, Declan Rice, Myles Lewis-Skelly, Bukayo Saka, Martin Ødegaard, Christos Tzolis, Kai Havertz; ustawienie 4-2-3-1.
Chelsea: Emiliano Martínez, Joshua Kofi Acheampong, Maxence Lacroix, Wesley Fofana, Pedro Neto, Roméo Lavia, Reece James, Jorrel Hato, Cole Palmer, Morgan Rogers, João Pedro; ustawienie 3-4-2-1.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się