OFFSIDE.PL

Carlens Arcus po historycznym mundialu. Haiti chce napisać kolejny rozdział

Angers-stade-rennais

Pixabay.com

Opublikowano:

Haiti wróciło na mistrzostwa świata po 52 latach, a Carlens Arcus znalazł się w centrum historycznej drużyny. Obrońca przyznał, że udział w turnieju był spełnieniem jednego z jego największych marzeń. Teraz reprezentację czeka kolejny ważny sprawdzian w Lidze Narodów Concacaf.

W rozmowie dla Get French Football News Carlens Arcus wrócił do emocji związanych z mundialem. „Gra na mundialu z moim krajem? Nie mogłem marzyć o niczym lepszym”, powiedział reprezentant Haiti.

Haitańczycy przegrali wszystkie trzy mecze fazy grupowej, ale dla Arcusa nie zmieniło to znaczenia samego awansu. Zawodnik podkreślił, że drużyna osiągnęła cel ważny dla całej haitańskiej społeczności, a reakcje jego rodziny i kibiców pozostaną z nim na długo.

Haiti chce wykorzystać dobry moment

Reprezentacja Haiti nie zamierza traktować mundialu jako zamkniętego rozdziału. Drużyna po raz pierwszy w historii awansowała do ćwierćfinału Ligi Narodów Concacaf. W listopadzie zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi, a pierwszy mecz odbędzie się w Miami.

Arcus zwrócił uwagę, że sytuacja kraju nadal utrudnia organizację spotkań u siebie. Brak stadionów spełniających międzynarodowe standardy oraz kwestie bezpieczeństwa sprawiają, że reprezentacja ponownie będzie musiała liczyć na wsparcie diaspory. „To byłoby kłamstwo, gdybym powiedział, że to na nas nie wpływa”, przyznał.

Zmiana w Angers i ważna rola obrońcy

Na poziomie klubowym Arcus koncentruje się na końcówce jesiennej części sezonu z Angers. Zespół zajmuje 14. miejsce w Ligue 1. Wcześniej przegrał wysoko ze Stade Brestois 29 i Olympique Marsylia, ale odpowiedział bezbramkowym remisem z FC Lorient.

W tym spotkaniu Angers po raz pierwszy w sezonie zagrało z pięcioma obrońcami. Arcus ocenił, że zachowanie czystego konta miało dla zespołu duże znaczenie mentalne. Nowy trener Stéphane Gilli chce jednocześnie, by drużyna potrafiła utrzymywać się przy piłce niezależnie od klasy rywala.

„Bycie zespołem z dołu tabeli nie oznacza, że nie chcemy grać w piłkę”, zaznaczył Arcus, opisując podejście szkoleniowca. W jego ocenie Angers musi poprawić intensywność, koncentrację i zarządzanie trudnymi fragmentami spotkań, jeśli chce w przyszłości zaatakować czołową dziesiątkę ligi.

Kapitan myśli o kolejnych celach

We wrześniu Arcus po raz pierwszy założył opaskę kapitana Haiti. 30-letni obrońca ma na koncie 60 występów w reprezentacji i nie uzależnia swojej roli od decyzji selekcjonera. Chce nadal pomagać zespołowi na boisku i poza nim, także młodszym zawodnikom.

Najbliższy cel jest jasny: dwumecz ze Stanami Zjednoczonymi. Dla Haiti będzie to szansa na potwierdzenie, że awans na mundial był początkiem większej zmiany, a nie jednorazowym sukcesem.

Bądź na bieżąco

Obserwuj Offside na Facebooku.

Czytaj więcej

Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.

Dodaj w Google

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości