Haaland z dubletem, Manchester City przetrwał nerwową końcówkę z Ipswich
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Dwa gole Erlinga Haalanda miały dać Manchesterowi City spokojne zwycięstwo, ale końcówka na Etihad Stadium zamieniła się w nerwowy test charakteru. Gospodarze pokonali Ipswich 3:2, choć po decyzji VAR-u i rzucie karnym w doliczonym czasie musieli bronić przewagi do ostatniego gwizdka.
Haaland odpowiedział po wyrównaniu Ipswich
Początek należał do gospodarzy, którzy szybko szukali drogi do bramki Christiana Waltona. W 19. minucie Phil Foden wykorzystał szybką akcję po podaniu Jérémy’ego Doku i wyprowadził Manchester City na prowadzenie. Radość nie trwała długo. Dwie minuty później Daizen Maeda trafił po zagraniu Abdoula Ouattary i Ipswich wróciło do gry.
Our Phil 🩵✨ pic.twitter.com/6Ov0sgRWlG
— Manchester City (@ManCity) October 17, 2026
21. Ipswich level through Maeda.
— Manchester City (@ManCity) October 17, 2026
🩵 1-1 🚜
City nie pozwoliło jednak, by remis przejął kontrolę nad meczem. W 34. minucie Mateo Kovačić dośrodkował w pole karne, a Erling Haaland mocnym uderzeniem głową ponownie pokonał Waltona. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:1, a norweski napastnik był najważniejszym punktem ich ofensywy.
34. We're back in-front! 💪@mateokovacic8 dribbles into a crossing position, before picking out @Erling, who heads powerfully past the keeper 💥
— Manchester City (@ManCity) October 17, 2026
🩵 2-1 🚜 https://t.co/p9IAQYTPLo
City odskoczył, ale VAR podtrzymał emocje
Po zmianie stron mecz długo pozostawał otwarty. Kontuzja Kovačicia wymusiła w 50. minucie wejście Enzo Fernándeza, a później z powodu urazu boisko opuścił Matheus Nunes. Manchester City nadal tworzył okazje, lecz Ipswich odpowiadał odważnie i nie pozwalał gospodarzom na pełny komfort.
W 69. minucie Haaland zdobył drugą bramkę. Iliman Ndiaye uruchomił go po szybkim ataku, a napastnik City wykończył akcję uderzeniem z pola karnego. Chwilę później gospodarze mieli jeszcze jedno trafienie, ale VAR anulował gola Haalanda z powodu spalonego Enzo Fernándeza. To był moment, w którym spotkanie mogło zostać zamknięte, lecz ostatecznie wciąż wisiało na włosku.
69. Two for @Erling! ✌️@iliman_ndiaye drives forward then picks out Haaland, who powers past a defender and guides home 🎯
— Manchester City (@ManCity) October 17, 2026
🩵 3-1 🚜 https://t.co/E4x7sBdLIC
Rzut karny dał Ipswich nadzieję do końca
W 87. minucie Abdul Fatawu wywalczył rzut karny po faulu Marca Guéhiego. Sędzia skorzystał z systemu VAR, a po ponownej analizie wskazał na jedenasty metr. Zian Flemming nie pomylił się w 90. minucie i zmniejszył stratę do jednej bramki.
90+ Flemming scores.
— Manchester City (@ManCity) October 17, 2026
🩵 3-2 🚜 https://t.co/dHqbIjuWji
Arbiter doliczył aż 12 minut, więc Manchester City musiał jeszcze przetrwać długą końcówkę. Ipswich szukał wyrównania, natomiast Haaland i Ndiaye mieli po drugiej stronie boiska szanse na rozstrzygnięcie meczu. Gospodarze dowieźli jednak prowadzenie do końca i zapisali trzy punkty.
Zwycięstwo 3:2 daje Manchesterowi City ważny komplet punktów, ale przebieg spotkania zostawia też wyraźne ostrzeżenie. Dublet Haalanda przesądził o wyniku, lecz po anulowanym golu i późnym rzucie karnym faworyt musiał walczyć o spokój do ostatniej akcji. Ipswich przegrał, ale pokazał, że nawet przy dwubramkowej stracie potrafi na Etihad Stadium doprowadzić gospodarzy do nerwowej końcówki.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się