Inter Mediolan - Como: lider kontra rewelacji. Absencje i słowa Fabregasa
[email protected] / depositphotos.com
Inter Mediolan i Como dzielą w tabeli tylko dwa punkty, ale przed niedzielnym spotkaniem w Mediolanie ważniejsza od samej różnicy jest odpowiedź na pytanie, czy rozpędzony gość zdoła narzucić swój rytm w starciu z zespołem walczącym o powrót na szczyt. Początek meczu 8 listopada o 18:00.
Gospodarze zajmują drugie miejsce w Serie A, mają 25 punktów po dziesięciu kolejkach i tracą trzy oczka do Lazio. Como jest czwarte z dorobkiem 23 punktów. Taki układ sprawia, że zwycięstwo Interu pozwoli mu utrzymać presję na liderze, a wygrana zespołu znad jeziora Como otworzyłaby mu drzwi do ścisłej czołówki.
Dwa różne sposoby wejścia w ten mecz
Zespół Cristiana Chivu w ostatnim meczu ligowym przegrał derby z AC Milanem 1:3, choć wcześniej pokonał Venezię 2:0, Fiorentinę 2:1 i Bolognę 3:1. Odpowiedź przyszła w Lidze Mistrzów, gdzie Inter wygrał z Feyenoordem 3:0. W tabeli nie ma miejsca na dłuższe rozpamiętywanie derbowego potknięcia, zwłaszcza że domowe mecze pozostają dla nerazzurrich mocnym punktem sezonu.
Como przyjeżdża po czterech kolejnych zwycięstwach w Serie A. Najnowsze z nich to skromne 1:0 z Venezią, wcześniej drużyna Cesc Fàbregas wygrała między innymi z Torino 3:1 i Sassuolo 2:0. Później dołożyła jeszcze efektowne 9:1 z RC Lens w Lidze Mistrzów. Wyniki nie tworzą jeszcze argumentu za konkretnym scenariuszem meczu, ale pokazują, że czwarte miejsce Como nie jest przypadkiem.
„Inter jest najmocniejszy, a dla nas to test. Różnica jest spora”, powiedział Cesc Fàbregas. To trzeźwa ocena skali wyzwania, nie deklaracja kapitulacji. Como ma przyjechać do Mediolanu z własnymi atutami, lecz po drugiej stronie czeka rywal, który potrafi zamienić przewagę terytorialną w serię sytuacji także wtedy, gdy mecz długo pozostaje zamknięty.
W poprzednim ligowym spotkaniu tych drużyn Inter wygrał z Como 4:0. Oficjalne statystyki klubu z Mediolanu przypominają również, że nerazzurri wygrali jedenaście ostatnich ligowych meczów z tym przeciwnikiem. Historia daje więc gospodarzom wyraźny punkt odniesienia, ale bieżąca tabela mówi, że gość przyjeżdża znacznie bliżej ich poziomu niż sugerowałby sam bilans.
Pod nieobecność kapitana ciężar ofensywy Interu spadnie między innymi na Marcusa Thurama, który w październiku trafiał przeciwko Parmie, Bologni i Fiorentinie. Lautaro Martínez nie zagra z powodu urazu mięśniowego, a poza kadrą pozostaje także Luis Henrique. Do dyspozycji mają być za to John Stones i Curtis Jones, choć ich powrót oznacza raczej poszerzenie pola manewru niż gotowość do gry od pierwszej minuty.
Como zagra bez Trevoha Chalobaha i Assane Diao. Poza kadrą pozostają również Jesús Rodríguez i Moise Kean, natomiast występ Jaydena Addaia stoi pod znakiem zapytania. Dla Fàbregasa oznacza to mniej oczywistych rozwiązań w defensywie i ataku, ale ostatnie wyniki pokazują, że jego zespół potrafi utrzymać jakość mimo zmian personalnych.
Dwa punkty różnicy w tabeli nadają temu spotkaniu ciężar większy niż sugeruje jedenasta kolejka. Inter chce wrócić do regularności po derbowej porażce, Como musi potwierdzić, że jego europejski rozmach przekłada się także na wizytę u jednego z faworytów Serie A. Właśnie ta konfrontacja ambicji z hierarchią rozstrzygnie, kto wyjedzie z San Siro z mocniejszym argumentem na dalszą część jesieni.
Źródło: Gazzetta dello Sport, Inter.
Przebieg meczu
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się