OFFSIDE.PL

Lewandowski z dubletem, ale Columbus Crew zadał cios w doliczonym czasie. Chicago Fire przegrało 3:4

Grafika Offside.pl

mrogowski_photography / depositphotos.com

Opublikowano:

W Chicago długo pachniało happy endem, lecz ostatnie słowo należało do Columbus Crew. Goście wyrwali zwycięstwo 4:3 dzięki bramce Brais Méndeza w 93. minucie, zamieniając szalone popołudnie w Bridgeview w jeden z najbardziej dramatycznych finałów sezonu regularnego MLS.

Chicago Fire zakończyło rundę zasadniczą na czwartym miejscu Konferencji Wschodniej i zagra w play-offach. Jak przekazał klub w swoim pomeczowym raporcie, zespół uzbierał 55 punktów, ale w starciu z Columbusem nie zdołał obronić prowadzenia ani razu.

Lewandowski dwukrotnie wykorzystał rzut karny

Pierwsza połowa była pokazem emocji, których nie powstydziłby się najbardziej rozgrzany stadion. W 8. minucie Robert Lewandowski pewnie wykonał rzut karny, posyłając Patricka Schultego w przeciwny róg. Columbus odpowiedział w 16. minucie: Gonzalo Tapia zamknął akcję podaniem Taha Habroune i doprowadził do remisu.

Chicago szybko odzyskało przewagę. W 22. minucie Philip Zinckernagel wywalczył drugi rzut karny, a Lewandowski raz jeszcze nie pomylił się z jedenastu metrów. Radość gospodarzy trwała jednak krótko. Już minutę później Anass Zaroury znalazł drogę do siatki i znów mieliśmy remis.

Przed przerwą Fire jeszcze raz wyszło na prowadzenie. W doliczonym czasie pierwszej połowy Lewandowski trafił głową w słupek, a dobitkę z bliska wykorzystał Maren Haile-Selassie. Chicago schodziło do szatni przy wyniku 3:2, choć mecz ani przez chwilę nie dawał poczucia kontroli.

Columbus nie odpuścił do ostatniej akcji

Po zmianie stron gospodarze mieli swoje okazje, ale to Columbus skuteczniej wykorzystał momenty przejściowe. W 62. minucie Tapia po raz drugi wpisał się na listę strzelców, kończąc akcję po podaniu Malte Amundsena. Wynik 3:3 otworzył mecz na oścież. Każdy kolejny atak mógł być tym decydującym, a obie drużyny ruszyły po pełną pulę.

Chicago próbowało odpowiedzieć. W 55. minucie Schulte zatrzymał strzał Antona Salétrosa, a w 88. minucie obronił także uderzenie Anzora Mekvabishvilego z bliska. Gospodarze mieli więc argumenty, lecz nie potrafili postawić kropki nad i.

Decydujący cios padł w 93. minucie. Brais Méndez dostał piłkę w środku pola karnego i lewą nogą posłał ją w górny róg bramki Chrisa Brady’ego. Columbus Crew po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszedł na prowadzenie i nie oddał go już do końcowego gwizdka.

Wysoka cena za szalony finisz

Wynik 4:3 nie zmienia najważniejszego faktu dla gospodarzy: Chicago Fire zagra w drugiej rundzie z rzędu w fazie play-offów. Pozostaje jednak niedosyt, bo drużyna prowadziła trzy razy i miała zwycięstwo na wyciągnięcie ręki. Dublet Lewandowskiego, gol Haile-Selassiego i kilka dobrych interwencji nie wystarczyły, gdy w końcówce zabrakło jednego skutecznego zatrzymania.

Dla Columbus to zwycięstwo ma wymiar równie konkretny. Crew zakończył sezon zasadniczy na siódmym miejscu Konferencji Wschodniej, a bramka Méndeza w doliczonym czasie nadała ostatniemu akordowi rozgrywek wyjątkowo mocne brzmienie.

Przebieg meczu

Robert Lewandowski z karnego
⚽
8'
Noah Allen
11'
16'
⚽
Gonzalo Tapia Taha Habroune
Robert Lewandowski z karnego
⚽
22'
23'
⚽
Anass Zaroury
Mbekezeli Mbokazi
27'
Maren Haile-Selassie
⚽
45+4'
45'
↑ Sekou Tidiany Bangoura ↓ Brais Méndez
↑ Djé D'Avilla ↓ Anzor Mekvabishvili
45'
↑ Noah Allen ↓ Andrew Gutman
45'
Jonathan Bamba
53'
62'
⚽
Gonzalo Tapia Malte Amundsen
62'
Gonzalo Tapia
↑ Mbekezeli Mbokazi ↓ Jack Elliott
68'
↑ Jonathan Bamba ↓ André Franco
69'
Anzor Mekvabishvili
74'
78'
↑ Dylan Chambost ↓ André Gomes
79'
Santiago Rodriguez
↑ Philip Zinckernagel ↓ Puso Dithejane
83'
83'
↑ Mohamed Farsi ↓ Brooks Lennon
83'
↑ Anass Zaroury ↓ Marcelo Andrés Herrera

Bądź na bieżąco

Obserwuj Offside na Facebooku.

Czytaj więcej

Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.

Dodaj w Google

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości