Robert Lewandowski czwarty w rankingu sprzedaży koszulek MLS. Od czerwca jest numerem jeden
Pixabay.com
Robert Lewandowski szybko stał się jedną z największych marketingowych twarzy Major League Soccer. Oficjalny ranking sprzedaży koszulek za 2026 rok umieścił Polaka na czwartym miejscu, a od jego przeprowadzki do Chicago Fire żaden zawodnik nie sprzedaje swoich trykotów częściej.
Zestawienie opublikowane przez MLSsoccer.com obejmuje oficjalne koszulki adidas sprzedawane w trakcie sezonu. Lewandowski znalazł się za Lionelem Messim z Interu Miami, Sonem Heung-minem z Los Angeles FC oraz Thomasem Müllerem z Vancouver Whitecaps. Piąte miejsce zajął Antoine Griezmann z Orlando City.
Na wynik Polaka trzeba spojrzeć przez pryzmat daty transferu. Lewandowski dołączył do Chicago Fire dopiero w czerwcu, dlatego jego czwarte miejsce w całorocznym rankingu nabiera dodatkowego znaczenia. W zestawieniu obejmującym wyłącznie okres od przeprowadzki do Stanów Zjednoczonych jego koszulka była najpopularniejsza w całej lidze.
Robert Lewandowski wszedł z ławki i zaliczył asystę. Trener wyjaśnił decyzję
07.10.2026Lewandowski przed Griezmannem i Suárezem
W pierwszej dziesiątce znalazło się kilku zawodników o globalnej rozpoznawalności. Za Griezmannem uplasowali się Cavan Sullivan z Philadelphia Union, Denis Bouanga z Los Angeles FC, Luis Suárez z Interu Miami, Hany Mukhtar z Nashville SC oraz Rodrigo De Paul, również reprezentujący klub z Miami.
Na szczycie listy po raz czwarty z rzędu znalazł się Messi. Inter Miami ma w pierwszej dziesiątce aż trzech przedstawicieli, ponieważ oprócz Argentyńczyka są w niej Suárez i De Paul. To pokazuje, jak mocno obecność największych gwiazd wpływa na sprzedaż klubowych produktów w MLS.
Chicago Fire korzysta więc z efektu, który wykracza poza boisko. Lewandowski pozostaje ważną postacią zespołu, który awansował do play-offów drugi sezon z rzędu, a zainteresowanie jego koszulką potwierdza, że transfer przyciągnął do klubu także kibiców śledzących ligę przede wszystkim przez pryzmat jej najbardziej znanych nazwisk.
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się