Iraola po porażce z Arsenalem: Isak powinien był upaść
[email protected] / depositphotos.com
Premier League doczekała się w niedzielę jednego z najbardziej dyskutowanych momentów kolejki. Alexander Isak nie otrzymał rzutu karnego po tym, jak Jurrien Timber wyraźnie pociągnął go za koszulkę w polu karnym podczas meczu Liverpoolu z Arsenalem. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:1 po golu Kaia Havertza z 16. minuty.
Jak przekazał Sky Sports, sędzia Andy Madley nie przerwał gry, a VAR nie zdecydował się na interwencję. Isak nie upadł po kontakcie i nie domagał się decyzji, choć pociągnięcie ograniczyło mu możliwość dojścia do dośrodkowania Bradleya Barcoli.
Iraola krytykuje decyzję VAR
Trener Liverpoolu uznał, że sytuacja była jednoznaczna. Jego zdaniem napastnik został zatrzymany w momencie, gdy próbował oddać strzał głową przed bramką. Wcześniej podobne kontrowersje wzbudziło także starcie Cody'ego Gakpo z Christosem Tzolisem, ale w tym przypadku Iraola nie uważał, że należał się rzut karny.
„To, że w ogóle pytacie, czy powinien upaść, pokazuje problem. Gdyby upadł, podyktowaliby rzut karny w stu procentach”, powiedział Iraola.
Szkoleniowiec przyznał również, że w przyszłości może oczekiwać od swoich zawodników mocniejszego sygnalizowania takich przewinień. Nie chodziło mu o zmianę oceny samego kontaktu, lecz o przekonanie, że bez wyraźnej reakcji napastnika sędziowie i system VAR mogą przeoczyć faul.
W praktyce właśnie to stało się głównym tematem po meczu, mimo że Liverpool oddał 17 strzałów i ani razu nie trafił w światło bramki. Arsenal obronił prowadzenie, wygrał na Anfield pierwszy raz od 14 lat i odskoczył na trzy punkty Manchesterowi City. Liverpool traci do lidera dziewięć punktów.
Spór nie zmienia faktu, że gospodarze przegrali przede wszystkim przez brak skuteczności. Jednocześnie decyzja przy Isaku pokazuje, jak cienka bywa granica między uczciwą walką o piłkę a oczekiwaniem, że zawodnik musi teatralnie zaakcentować faul, aby technologia zareagowała.
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się