Jamie Carragher ostro o zachowaniu Alexisa Mac Allistera. To żenujące
Pixabay.com
Alexis Mac Allister znalazł się w ogniu krytyki po zachowaniu w końcówce meczu, w którym Liverpool przegrał u siebie z Arsenalem 0:1. Jamie Carragher uznał reakcję argentyńskiego pomocnika po kontakcie z Noni Madueke za próbę wymuszenia czerwonej kartki.
Mac Allister wcześniej miał szansę doprowadzić do remisu, lecz po dośrodkowaniu Milosa Kerkeza główkował nad poprzeczką. W 79. minucie spotkania najpierw sfaulował Martina Ødegaarda, a następnie dotknął kapitana Arsenalu w tył głowy.
Do pomocnika Liverpoolu podeszli Jurrien Timber i Noni Madueke. Zawodnicy zetknęli się głowami, po czym Mac Allister upadł i złapał się za twarz. VAR sprawdził sytuację, ale nie uznał jej za akt brutalnego zachowania. Madueke nie dostał drugiej żółtej kartki, a napomniani zostali Mac Allister i Timber.
To musi się skończyć
Jak przekazał The Standard, Carragher przyznał, że chciał zwycięstwa Liverpoolu, ale cieszył się, iż Madueke nie został wyrzucony z boiska.
„Musimy stanowczo reagować i mówić wprost: to jest żenujące”, powiedział były obrońca Liverpoolu.
Carragher podkreślił, że prawdziwe uderzenie głową powinno oznaczać czerwoną kartkę, ale samo zetknięcie i późniejsze przesadne padanie nie może prowadzić do wykluczenia rywala. Uznał zachowanie Mac Allistera za próbę zdobycia nieuczciwej przewagi.
Incydent nie zmienił wyniku
Arsenal prowadził od 16. minuty po trafieniu Kaia Havertza, który wykorzystał podanie Declana Rice'a. Liverpool szukał odpowiedzi, lecz nie odwrócił losów spotkania. Gospodarze mieli swoje okazje, między innymi po główce Mac Allistera i rzucie wolnym Floriana Wirtza w poprzeczkę.
Dla pomocnika był to więc podwójnie frustrujący wieczór. Nie wykorzystał najlepszej okazji Liverpoolu przed przerwą, a później jego reakcja stała się jednym z głównych tematów pomeczowej dyskusji. W tabeli Premier League trzy punkty trafiły do Arsenalu, który wygrał na Anfield po raz pierwszy od 2012 roku.
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się