Julian Schuster dołącza do dyskusji. „Te gwizdy brzmiały inaczej”
Pixabay.com
SC Freiburg wygrał w czwartek z Trabzonsporem 1:0 w 3. kolejce Ligi Konferencji. Po spotkaniu więcej niż sam wynik mówiło się jednak o gwizdach na stadionie w Trabzonie. Julian Schuster przyznał, że część dźwięków brzmiała nietypowo.
„Nawet jeśli każde pięcioletnie dziecko potrafi tutaj gwizdać, były sytuacje, w których te gwizdy zdecydowanie brzmiały inaczej”, powiedział trener Freiburga po meczu. Jego wypowiedź przytoczono w materiale n-tv.
Freiburg obronił prowadzenie po golu Küblera
Goście objęli prowadzenie w 14. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i interwencji André Onany piłkę do siatki dobił Lukas Kübler. Zespół Schustera przetrwał napór gospodarzy po przerwie, a bramkarz Mio Backhaus zatrzymał między innymi Mohameda Salaha.
Wyjazdowe zwycięstwo dało Freiburgowi sześć punktów po trzech spotkaniach. Dla Trabzonsporu była to pierwsza porażka po serii siedmiu wygranych meczów.
Podobne pytania padły w Stambule
Trzy dni wcześniej uwagę na głośne gwizdy zwrócił Fabian Bredlow z VfB Stuttgartu, który przegrał z Galatasaray 0:2 w Lidze Mistrzów. Bramkarz zastanawiał się, czy wszystkie odgłosy rzeczywiście pochodziły od kibiców. Klub opublikował też zdjęcie stadionowych głośników, lecz po reakcji tureckich fanów usunął wpis i przeprosił.
Na razie nie ma dowodu, że podczas któregokolwiek z tych spotkań użyto sztucznie wzmacnianych gwizdów. Są natomiast dwie niezależne wypowiedzi przedstawicieli niemieckich klubów, którzy w odstępie kilku dni zwrócili uwagę na podobne wrażenie. To wystarczyło, by atmosfera na tureckich stadionach stała się jednym z tematów europejskich pucharów.
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się