Korona Kielce – Radomiak Radom: presja na gospodarzy i osłabiona defensywa gości
Pixabay.com
Korona Kielce ma przed sobą mecz, w którym tabela nie daje miejsca na kolejne potknięcie. W sobotę o 12:15 podejmie Radomiaka Radom w 14. kolejce Ekstraklasy, a różnica między zespołami wynosi cztery punkty. Gospodarze zajmują 10. miejsce z dorobkiem 15 punktów po 13 spotkaniach, goście są na 15. pozycji i mają 11 punktów.
Korona musi odpowiedzieć po dwóch porażkach
Kielczanie zaczęli listopad od przegranej 0:1 z Zagłębiem Lubin. Wcześniej w lidze pokonali GKS Katowice 1:0, ale potem ulegli Lechowi Poznań 1:6 i Pogoni Szczecin 0:2. To seria, w której zwycięstwo jest pojedynczym punktem odniesienia, a nie początkiem stabilizacji. Korona potrzebuje reakcji przede wszystkim w ataku: w ostatnim meczu z Zagłębiem miała piłkę przez 75 procent czasu, lecz nie stworzyła sytuacji zakończonej celnym strzałem.
W Kielcach nie zabraknie konkretnego impulsu. Przedmeczowa konferencja przyniosła potwierdzenie, że Slobodan Rubežić pauzuje za kartki, a Konstantinos Sotiriou wciąż przechodzi rehabilitację. Ondřej Lingr nadal nie trenuje z zespołem, choć jego powrót do klubu oceniono jako krok naprzód. Dobrą wiadomością jest za to dostępność Wiktora Długosza, najlepszego asystenta Korony w tym sezonie.
Radomiak przyjeżdża po przełamaniu
Radomiak odpowiedział na serię czterech ligowych porażek zwycięstwem 3:1 ze Śląskiem Wrocław. Dwa gole strzelił wtedy Jan Grzesik, a jedno trafienie dołożył Christos Donis. Wcześniej zespół z Radomia przegrał 3:4 z Pogonią Szczecin, 0:1 z Wisłą Płock i 2:3 z Motorem Lublin. Ostatni wynik poprawił pozycję wyjściową, ale nie wymazał problemu, który widać w tabeli: 29 straconych bramek w 13 meczach.
Goście przyjadą jednak z poważnymi ubytkami. Ibrahima Camará jest zdyskwalifikowany po zachowaniu w spotkaniu z Pogonią Szczecin, a Kryspin Szcześniak nie zagra z powodu poważnej kontuzji kolana. To ogranicza możliwości w defensywie Radomiaka dokładnie w momencie, gdy zespół chce potwierdzić, że wygrana ze Śląskiem była początkiem odbudowy, a nie jednorazowym zrywem.
Historia nie wyręczy żadnej z drużyn
Poprzednie ligowe spotkanie tych zespołów zakończyło się w lutym zwycięstwem Korony 2:0 w Radomiu. Wcześniej kielczanie wygrali u siebie 3:0, ale jeszcze w marcu 2025 roku Radomiak zwyciężył w Kielcach 3:1. Ostatnie dwa bezpośrednie mecze przemawiają za Koroną, natomiast pełna seria przypomina, że ten rywal potrafił już wykorzystać jej błędy przy własnej publiczności.
Przebieg meczu
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się