Mikel Arteta jasno o przyszłości Viktora Gyökeresa. Padła ważna deklaracja
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Mikel Arteta nie zamierza skreślać Viktora Gyökeresa. Trener Arsenalu podkreślił, że szwedzki napastnik pozostaje opcją dla zespołu mimo ograniczonej liczby minut na początku sezonu 2026/2027 w Premier League.
Wypowiedź szkoleniowca padła przed kolejnym spotkaniem. Arteta zwrócił uwagę na codzienną pracę Gyökeresa i jego nastawienie, a nie wyłącznie na liczbę zdobywanych bramek.
„Viktor każdego dnia pokazuje niesamowitą wolę, determinację i pracę nad poprawą, aby pomagać zespołowi”, przekazał Fabrizio Romano, cytując Mikela Artetę.
🔴⚪️ Arteta on Gyökeres: “Viktor transmits is an incredible will and determination and work rate to improve, help the team”.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) October 17, 2026
“That's Viktor every single day, regardless of his position, whether he scores a goal or not. And that's why he's always an option to play”. pic.twitter.com/LMl0VEEDeH
Hiszpan dodał, że Gyökeres jest brany pod uwagę niezależnie od tego, czy w danym meczu trafi do siatki. W praktyce oznacza to, że rosnące plotki o możliwym odejściu nie zmieniły jeszcze jego pozycji w planach trenera.
Gyökeres walczy o powrót do podstawowego składu
Napastnik ma za sobą trudniejszy początek rozgrywek. W hierarchii Arsenalu wyżej znajduje się obecnie Kai Havertz, dlatego Szwed musi rywalizować o regularne występy.
Arteta wskazał jednak na cechy, które mogą pomóc zawodnikowi odzyskać miejsce w składzie. Najważniejsza jest dla niego gotowość do pracy i wpływ na drużynę także wtedy, gdy nie kończy akcji golem.
Wcześniej informowaliśmy, że Arsenal ustalił wysokie oczekiwania finansowe wobec Gyökeresa. Nowa wypowiedź Artety nie przesądza o przyszłości napastnika, ale pokazuje, że klub nadal zostawia mu drogę do odzyskania ważnej roli.
Pierwsze naturalne miejsce w składzie może zmienić temperaturę dyskusji o transferze. Na razie komunikat z ławki trenerskiej jest jasny: Gyökeres pozostaje częścią planu Arsenalu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się