Mikel Arteta wciąż pamięta finał Ligi Mistrzów. „Mam tę truciznę w żyłach”
existing same-brand fallback asset
Redaktor
Opublikowano:
Mikel Arteta nadal odczuwa skutki porażki Arsenalu z Paris Saint-Germain w finale Ligi Mistrzów. Hiszpan niedawno przedłużył umowę z londyńskim klubem do 2030 roku, ale wspomnienie przegranego spotkania wciąż napędza jego pracę.
W finale Arsenal zremisował z PSG 1:1 po 90 minutach i przegrał 3:4 po dogrywce. Kilka miesięcy później Arteta wrócił do tego wieczoru w rozmowie dla The Athletic.
„Wciąż mam tę bliznę, jak mówi Arsene. Wciąż mam tę truciznę w żyłach. Ona musi tam zostać, bo właśnie wtedy człowiek się uczy i prawdopodobnie będzie ogromnym napędem dla mnie i dla wszystkich”, powiedział trener.
Arteta nie traktuje tej porażki wyłącznie jako bolesnego wspomnienia. W jego ocenie ma ona przypominać zespołowi, jak niewiele zabrakło do najważniejszego trofeum w historii klubu. Wcześniej, w tym samym wywiadzie, opowiadał także o swoim pierwszym dniu pracy w Londynie. Szczegóły nietypowego testu, który przeprowadził na pracownikach, opisaliśmy w osobnym materiale.
Nowy kontrakt i mistrzostwo Premier League zamykają jeden rozdział, lecz dla Artety nie są końcem drogi. Hiszpan chce, by niedosyt po finale pozostał w szatni jako konkretna motywacja przed kolejnymi próbami zdobycia europejskiego trofeum.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się