Motor Lublin odwrócił mecz ze Śląskiem! Bourhane dał gospodarzom zwycięstwo
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Motor Lublin był o krok od domowej porażki, ale w końcówce zamienił rozpacz w euforię. Gospodarze przegrywali ze Śląskiem Wrocław 1:2, a mimo to wygrali 3:2 dzięki bramce Yacine'a Bourhane'a z rzutu karnego w 92. minucie.
Spotkanie od początku miało nerwowy rytm. Motor Lublin częściej próbował przedostać się pod bramkę, lecz długo nie potrafił zamienić przewagi w konkret. Karol Czubak dwukrotnie sprawdzał czujność Karola Niemczyckiego, a Christopher Simon również znalazł się w dogodnej sytuacji. Śląsk odpowiedział szybkim atakiem i w 11. minucie objął prowadzenie. Piotr Samiec-Talar zagrał do Przemysława Banaszaka, a napastnik gości uderzył z bliska do siatki.
Motor Lublin nie wykorzystał rzutu karnego
Gospodarze nie odpuścili po stracie gola. W pierwszej połowie szukali wyrównania po dośrodkowaniach i stałych fragmentach, jednak Niemczycki zatrzymywał kolejne próby Czubaka i Simona. Największy zwrot nastąpił tuż po przerwie. W 47. minucie Makan Aïko wywalczył rzut karny po faulu Alexa Timossiego Anderssona, lecz Karol Czubak nie pokonał bramkarza Śląska. Niemczycki obronił strzał skierowany w środek bramki.
Ta niewykorzystana szansa nie zamknęła meczu. W 61. minucie Yacine Bourhane posłał prostopadłe podanie do Makana Aïko, a Iworyjczyk lewą nogą doprowadził do remisu. Śląsk odpowiedział niemal natychmiast po wejściu Malaly'ego Dembélé. W 66. minucie rezerwowy wykorzystał podanie Piotra Samca-Talara i przywrócił gościom prowadzenie. Gol został zatwierdzony po analizie VAR.
Końcówka należała do Motoru
W ostatnim kwadransie gospodarze rzucili wszystkie siły do ataku. Niemczycki najpierw obronił główkę Marka Bartosa, a chwilę później zatrzymał strzał Christophera Simona. Przy kolejnym stałym fragmencie nie zdołał już jednak ocalić Śląska. W 77. minucie Simon dopadł do piłki po rzucie rożnym i z bliska doprowadził do wyniku 2:2. Sędziowie jeszcze raz sprawdzili sytuację, ale bramka została uznana.
Śląsk próbował odpowiedzieć, a Przemysław Banaszak miał jeszcze okazję na drugiego gola, lecz jego strzał obronił Gasper Tratnik. W końcówce coraz wyraźniej było widać, że jeden błąd może rozstrzygnąć spotkanie. W 87. minucie Marc Llinares sfaulował Mbaye N'Diaye w polu karnym. Po analizie VAR Motor otrzymał drugi rzut karny. Tym razem do piłki podszedł Bourhane i w 92. minucie uderzeniem w prawy górny róg pokonał Niemczyckiego.
Motor Lublin wygrał 3:2, choć dwukrotnie musiał odrabiać straty, a wcześniej zmarnował jedenastkę. Dla gospodarzy to zwycięstwo wywalczone charakterem i konsekwencją w najtrudniejszym fragmencie meczu. Śląsk przez długi czas miał wynik po swojej stronie, lecz nie utrzymał przewagi do końca. W Lublinie trzy punkty zostały przy gospodarzach, a Bourhane z roli wykonawcy stałego fragmentu przeszedł do roli bohatera całego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się