Nicolas Jackson bohaterem Aston Villi! Manchester City pokonany 2:1
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Villa Park długo będzie pamiętać ten wieczór. Aston Villa wygrała z Manchesterem City 2:1, choć po przerwie mistrzowski rywal ruszył po odwrócenie losów spotkania. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Nicolas Jackson, autor obu trafień.
To był mecz, w którym każda odpowiedź miała własny ciężar. City częściej utrzymywało się przy piłce i oddało więcej strzałów, ale Villa broniła przewagi z charakterem, a Zion Suzuki sześcioma interwencjami przypomniał, jak wiele może znaczyć pewność bramkarza w końcówce.
Jackson uderzył pierwszy, Haaland odpowiedział
Aston Villa weszła w spotkanie bez kompleksów. W 4. minucie Ian Maatsen spudłował po rzucie rożnym, chwilę później gospodarze znów zaatakowali i dopięli swego. W 6. minucie John McGinn obsłużył Jacksona, a napastnik uderzeniem z lewej strony pola karnego posłał piłkę w górny róg bramki Gianluigiego Donnarummy. 1:0, a trybuny Villa Park dostały dokładnie ten impuls, którego potrzebowały.
Manchester City nie zamierzał jednak czekać na kolejne ciosy. W 13. minucie Suzuki zatrzymał strzał Ilimana Ndiaye, a w 21. minucie poradził sobie z próbą Ryana Cherkiego. Najbliżej wyrównania City było w 28. minucie, gdy Ndiaye trafił w słupek po podaniu Ryana Cherkiego. Do przerwy Villa utrzymała prowadzenie, choć goście coraz mocniej pukali do jej bramki.
City wyrównało, lecz Jackson miał ostatnie słowo
Po zmianie stron Enzo Maresca próbował tchnąć nowe życie w Manchester City. Phil Foden i Rico Lewis pojawili się na boisku już na początku drugiej połowy. W 52. minucie plan zadziałał: Ndiaye dośrodkował po stałym fragmencie, a Erling Haaland z bliska skierował piłkę głową do siatki. 1:1.
Villa nie pękła. W 60. minucie Ibrahim Mbaye, wprowadzony chwilę wcześniej, dograł do Jacksona, a ten z centrum pola karnego uderzył precyzyjnie w środek bramki. Drugi gol Senegalczyka przywrócił gospodarzom prowadzenie i ostatecznie okazał się trafieniem na wagę trzech punktów.
Ostatnie minuty pod znakiem obrony i nerwów
Manchester City miał jeszcze czas, by uratować wynik. Josko Gvardiol dwukrotnie sprawdził czujność Suzukiego, a w 93. minucie bramkarz Aston Villi obronił groźne uderzenie Haalanda głową. Jérémy Doku nieznacznie chybił, Phil Foden został zablokowany, a kolejne dośrodkowania nie przyniosły gościom drugiego wyrównania.
Gospodarze zapłacili za zwycięstwo żółtymi kartkami, między innymi dla Matty’ego Casha, Johana Manzabiego, Briana Madjo i Emiliano Buendíi. W końcówce Villa umiała jednak wytrzymać presję i zamknęła mecz wynikiem 2:1.
Najważniejszą postacią spotkania został Jackson, który wykorzystał obie klarowne okazje, a przy pierwszym golu skorzystał z doskonałego podania McGinna. Manchester City może mówić o przewadze w posiadaniu piłki i większej liczbie prób, lecz z Villa Park wyjeżdża bez punktów. Aston Villa zyskała zwycięstwo, które smakuje szczególnie dobrze, bo zostało wyszarpane w starciu z rywalem naciskającym do ostatnich sekund.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się