Sergio Camello zdradził, co odmieniło jego grę. „Mogę być sobą”
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Sergio Camello strzelił siedem goli w siedmiu pierwszych meczach La Liga. Napastnik Rayo Vallecano ustępuje pod względem bramek w pięciu czołowych ligach Europy tylko Raphinhi, ale sam wskazuje, że za jego formą stoi przede wszystkim odzyskana swoboda.
W rozmowie z „The Guardian” Camello opowiedział o zmianie podejścia do futbolu. „Mogę być sobą, być wolny i połączyć się z tym Sergio, którego mogę dać Rayo”, powiedział.
Camello odzyskał radość z gry
Hiszpan przyznał, że ważną rolę odegrały rozmowy z bliskimi, szczególnie z bratem bliźniakiem Gonzalo. Wspomniał także o terapii i potrzebie powrotu do emocji, które towarzyszyły mu, gdy jako dziecko po prostu cieszył się grą.
„Presja jest okropna. Sprawia, że niczym się nie cieszysz”, tłumaczył. Camello mówił również o lęku, który pojawił się wraz z rosnącą popularnością. Dziś stara się patrzeć na futbol z większym dystansem, a siedem trafień daje mu najlepszy start w karierze na poziomie Primera División.
Rayo Vallecano wraca do swojego domu
Forma napastnika rozwija się w szczególnym momencie dla Rayo Vallecano. Z powodu decyzji madryckich władz stadion w Vallecas został uznany za niebezpieczny, dlatego klub rozgrywał domowe mecze w Leganés. Powrót na własny obiekt zaplanowano na sobotę 10 października.
Camello podkreśla, że Rayo jest czymś więcej niż klubem przypisanym do konkretnego adresu. To część dzielnicy i społeczności, w której piłkarze pozostają blisko kibiców. „Rayo to ostatnia drużyna stojąca po stronie futbolu z innej epoki”, stwierdził.
Nowy trener Beñat San José zmienił także sposób poruszania się napastnika, jednak sam zawodnik nie sprowadza swojej serii wyłącznie do taktyki. Jeśli utrzyma obecny poziom, Rayo zyska nie tylko skutecznego strzelca, lecz także lidera, który znów gra bez ciężaru oczekiwań.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się