Venezia zatrzymała Napoli. Stanković obronił karnego De Bruyne'a
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Jedna parada potrafi zmienić ciężar całego spotkania. Filip Stanković zatrzymał w 68. minucie rzut karny Kevina De Bruyne'a, a Venezia dowiozła prowadzenie i pokonała Napoli 1:0. Gospodarze przetrwali napór zespołu, który po przerwie długo zamykał ich przed własnym polem karnym.
Wynik Venezia - Napoli rozstrzygnął Akor Adams. Napastnik wykorzystał w 49. minucie szybkie przejście gospodarzy do ataku: Simon Sohm podał mu piłkę, a Adams uderzył prawą nogą z centrum pola karnego w dolny róg bramki. Napoli miało jeszcze mnóstwo czasu na odpowiedź, lecz zamiast wyrównania przyszła próba charakteru Venezii.
Kevin De Bruyne marnuje rzut karny, a Venezia wciąż prowadzi z Napoli.
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) 17 października 2026
Stanković zatrzymał De Bruyne'a
Najważniejszy moment meczu nastąpił siedemnaście minut po przerwie. Rasmus Højlund wywalczył rzut karny po faulu Matíasa Moreno, a do piłki podszedł De Bruyne. Belg uderzył w lewy dolny róg, jednak Stanković wyczuł intencję wykonawcy i odbił piłkę. W tej interwencji było wszystko, czego potrzebował zespół broniący jednobramkowej przewagi: refleks, odwagę i właściwy wybór kierunku.
Napoli nie przestało atakować. Wcześniej Højlund oddał strzał obroniony przez bramkarza Venezii, a po jedenastce goście szukali drogi do pola karnego przez De Bruyne'a, Alissona Santosa i Mathíasa Oliverę. Stanković zatrzymywał kolejne uderzenia: w końcówce obronił próby Alissona, Matteo Politano oraz Benoîta Badiashile'a. Przy główce tego ostatniego w 92. minucie ponownie stanął na wysokości zadania.
Włoska katastrofa w Lidze Mistrzów. Wszystkie cztery kluby Serie A przegrały
15.10.2026Napoli naciskało, ale Venezia nie pękła
Pierwsza połowa nie przyniosła bramki, choć Napoli od początku budowało przewagę w liczbie akcji pod bramką. Scott McTominay dwukrotnie był blokowany, Giovanni Di Lorenzo nie wykorzystał dośrodkowania Billy'ego Gilmoura, a Sam Beukema znalazł się na drodze kolejnego strzału. Venezia odpowiadała przede wszystkim obecnością Akora Adamsa w polu karnym. Napastnik wcześniej dwukrotnie próbował głową, lecz nie trafił w światło bramki.
Po przerwie wszystko zmieniło się w ciągu trzech minut: najpierw Adams trafił po szybkim ataku, a chwilę później Napoli ruszyło po wyrównanie. Massimiliano Allegri reagował zmianami, wprowadzając w 54. minucie Højlunda, De Bruyne'a i Alissona Santosa, a później także Politano. Venezia odpowiadała własnymi korektami i coraz głębszą obroną, ale nie oddała Stankoviciowi całej odpowiedzialności. John Yeboah oraz Albion Rrahmani mieli po przerwie sytuacje, które pozwalały gospodarzom odetchnąć i przesunąć ciężar gry choć na moment dalej od własnej bramki.
Venezia dowiozła zwycięstwo
Ostatnie minuty były testem koncentracji. Napoli wykonywało kolejne rzuty rożne, próbowało strzałów z dystansu i szukało przewagi w dośrodkowaniach. Lobotka, McTominay, Politano i Badiashile nie znaleźli jednak sposobu na Stankovicia. Venezia po końcowym gwizdku mogła świętować zwycięstwo 1:0, oparte na golu Adamsa i paradzie bramkarza przy rzucie karnym.
Dla Venezii to wieczór, w którym pojedyncze momenty zostały zamienione w pełny zysk. Napoli zapłaciło za nieskuteczność: nie wystarczyła przewaga po przerwie ani seria okazji w końcówce. Gospodarze zachowali prowadzenie do ostatniej sekundy i zabrali faworytowi trzy punkty.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się