Wisła Kraków wygrała ze Śląskiem Wrocław po golu w 93. minucie
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Wisła Kraków długo miała mecz pod kontrolą, ale zwycięstwo musiała wyszarpać w doliczonym czasie. Alan Uryga w 93. minucie wykorzystał stały fragment gry i dał gospodarzom wygraną 2:1 ze Śląskiem Wrocław.
Wisła Kraków od początku grała odważnie i już w 8. minucie Marcel Łubik obronił groźne uderzenie Ieltsina Camõesa. Później inicjatywę przejęli gospodarze. Ángel Rodado był blisko trafienia po podaniu Élie Youana, a Karol Niemczycki zatrzymał także kolejną próbę napastnika Białej Gwiazdy.
Rodado otworzył wynik, Wisła miała więcej argumentów
W 16. minucie gospodarze dopięli swego. Kacper Duda dośrodkował, a Ángel Rodado z bliska lewą nogą skierował piłkę do siatki. Wisła nie ograniczyła się do obrony prowadzenia. Marko Božić minął się z celem, Darijo Grujčić nie wykorzystał rzutu wolnego, a przed przerwą Niemczycki obronił jeszcze strzał Élie Youana.
ON SIĘ NIE ZATRZYMUJE! RODADO ZNÓW STRZELA! 🔥
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 18, 2026
Wisła prowadzi 1:0 ze Śląskiem ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/DOGP9Dc01R
Śląsk nie był jednak bez szans. Malaly Dembélé główkował obok bramki, a Camões zmusił Łubika do interwencji. Wisła schodziła na przerwę z przewagą, lecz wynik pozostawał otwarty. Goście potrafili odpowiedzieć pojedynczymi atakami, dlatego jednobramkowe prowadzenie nie dawało gospodarzom komfortu.
Pierwsza połowa miała też twardy, nerwowy rytm. Raoul Giger zobaczył żółtą kartkę w 35. minucie, a po zmianie stron sędzia ukarał Élie Youana za faul. Przerwy w grze po urazach nie wybiły Wisły z rytmu, ale zapowiadały, że końcówka może wymagać od obu zespołów cierpliwości i koncentracji.
Śląsk wyrównał, ale końcówka należała do Wisły
Po zmianie stron gospodarze szybko mogli podwyższyć prowadzenie. Jakub Krzyżanowski trafił w słupek, a Rodado niecelnie główkował po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Śląsk przetrwał trudny fragment i w 76. minucie doprowadził do remisu. Eniss Shabani dośrodkował, a Adam Ciućka uderzeniem z pola karnego pokonał Łubika.
Śląsk wyrównuje! Adam Ciućka umknął obrońcom Wisły i mamy remis! ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 18, 2026
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/YlJlbHHk83
Wyrównanie było nagrodą za to, że goście nie pozwolili rywalom zamknąć meczu po przerwie. Trenerzy zaczęli wtedy odświeżać zespoły: Śląsk wprowadził między innymi Marc Llinaresa i Adama Ciućkę, a Wisła odpowiedziała wejściem Frederico Duarte. To nie zmieniło jednak kierunku spotkania, gospodarze wciąż szukali trzeciego gola.
Remis nie zadowolił Wisły. Niemczycki obronił strzał Marko Božicia, a Rodado i Rafał Mikulec nie wykorzystali kolejnych okazji. W 90. minucie bramkarz Śląska zatrzymał także uderzenie Kacpra Dudy, który chwilę wcześniej próbował jeszcze zaskoczyć go z bliska. Gdy wydawało się, że podział punktów jest już blisko, Wisła dostała jeszcze jedną szansę po stałym fragmencie.
Decydująca akcja przyszła w 93. minucie. Po stałym fragmencie gry najwyżej wyskoczył Alan Uryga i głową posłał piłkę w prawy górny róg. Gol został sprawdzony przez VAR, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia. Śląsk nie miał już czasu na odpowiedź.
Wisła wygrała 2:1 i zgarnęła komplet punktów w Ekstraklasie po spotkaniu, w którym prowadziła przez większość czasu, lecz musiała odpowiedzieć na wyrównanie rywala. Śląsk pokazał charakter, ale ostatecznie wraca do Wrocławia z niczym. Dla gospodarzy najważniejsza jest nie tylko wygrana, lecz także sposób, w jaki odzyskali prowadzenie tuż przed końcem.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się