Wisła Płock pokonała Radomiaka. Jurica Pršir dał gospodarzom zwycięstwo
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Jedna akcja wystarczyła, by Wisła Płock sięgnęła po pełną pulę. Gospodarze pokonali Radomiaka Radom 1:0, a o wyniku zdecydował Jurica Pršir, który w 15. minucie wykorzystał moment zawahania defensywy i precyzyjnym strzałem w górny róg ustawił spotkanie.
Wisła Płock - Radomiak Radom było meczem, w którym przewaga nie przekładała się na komfort. Po trafieniu Juricy Pršira gospodarze musieli długo pracować bez piłki i odpierać kolejne próby zespołu z Radomia.
Pršir otworzył wynik, Wisła wykorzystała swoją szansę
Początek należał do Rafała Wolskiego, który już w 2. minucie sprawdził czujność rywali, ale jego uderzenie minęło bramkę. Wisła odpowiedziała konkretnie. W 10. minucie Zan Rogelj spudłował z prawej strony pola karnego, lecz pięć minut później gospodarze dopięli swego. Pršir otrzymał piłkę w centrum pola karnego i lewą nogą posłał ją w prawy górny róg. To był strzał bez zbędnego namysłu, dokładnie taki, jakiego potrzebuje drużyna w wyrównanym spotkaniu.
Radomiak nie zareagował golem, ale jeszcze przed przerwą próbował odzyskać kontrolę. Jan Grzesik nie trafił do siatki po podaniu Wolskiego, a Christos Donis uderzył wysoko i niecelnie. Wisła schodziła do szatni z prowadzeniem, choć nie mogła liczyć na spokojny wieczór.
Radomiak naciskał, lecz nie znalazł odpowiedzi
Po zmianie stron goście ruszyli odważniej. Roberto Alves w 49. minucie nieznacznie chybił, a później Radomiak zaczął wzmacniać ofensywę zmianami. W jednej akcji pojawili się Ibrahima Camará, Conrado i Fernand Gouré. Wisła odpowiadała roszadami: na boisku zameldowali się Deni Jurić, Olaf Kobacki oraz Fabian Hiszpański.
Najlepszą okazję do wyrównania Radomiak miał w 78. minucie. Fernand Gouré znalazł Rafała Wolskiego w polu karnym, ale jego strzał obronił Rafał Leszczyński. To był moment, w którym wynik mógł wymknąć się gospodarzom. Chwilę później uraz Olafa Kobackiego wymusił kolejną przerwę i zmianę, a końcówka zamieniła się w walkę o każdą piłkę.
Wisła dowiozła prowadzenie do końca
Radomiak nie odpuszczał. W 86. minucie zablokowane zostało uderzenie Jana Grzesika, dwie minuty później Ibrahima Camará chybił z dystansu, a w doliczonym czasie goście jeszcze kilkakrotnie zagrozili bramce Leszczyńskiego. Najbliżej był Steve Kingue, który w 98. minucie posłał głową piłkę nad poprzeczką po rzucie rożnym. Wisła przetrwała ten napór i zachowała czyste konto.
Dla Wisły Płock to zwycięstwo ma wagę większą niż sam wynik. Gospodarze zdobyli trzy punkty dzięki skuteczności w kluczowym momencie, a następnie wytrzymali długą presję Radomiaka. Zespół z Radomia może mieć pretensje przede wszystkim do finalizacji, sytuacje były, lecz po stronie gości zabrakło jednego dokładnego uderzenia.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się