Bryan Cristante ocenił rzut karny dla Manchesteru United. "Bardzo lekki kontakt"
Pixabay.com
Manchester United przegrywał z Romą 0:2, ale ostatecznie wygrał 3:2 w 4. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednym z najważniejszych momentów spotkania był rzut karny dla gospodarzy po starciu Matheusa Cunhy z Gianluką Mancinim. Zdaniem Bryana Cristantego kontakt był zbyt delikatny, by uzasadniać taką decyzję.
Bruno Fernandes najpierw nie wykorzystał jedenastki, lecz sędzia nakazał jej powtórzenie, ponieważ Bryan Cristante zbyt wcześnie wbiegł w pole karne. Przy drugim podejściu kapitan Manchesteru United już się nie pomylił i zmniejszył stratę do jednej bramki.
Cristante: rzut karny zmienił atmosferę
Pomocnik Romy w rozmowie ze Sky Sport przyznał, że nie oglądał jeszcze powtórki sytuacji, ale jego odczucia z boiska były jednoznaczne.
„Nie oglądałem jeszcze powtórki, ale z boiska ten kontakt wydawał mi się bardzo lekki. W europejskich rozgrywkach takie kontakty są odgwizdywane znacznie rzadziej, dlatego tym bardziej tak to odebrałem”, powiedział Bryan Cristante.
Włoch uważa także, że trafienie Fernandesa dało gospodarzom impuls. „Po golu rywale odzyskali energię i ruszyli mocno. To pomogło także atmosferze na stadionie”, dodał.
Roma wypuściła prowadzenie
Rzymianie prowadzili po golach Matíasa Soulé i Donyella Malena, ale po przerwie Manchester United przejął inicjatywę. Fernandes zdobył kontaktową bramkę, a Matheus Cunha dwukrotnie trafił w końcówce, odwracając wynik w zaledwie trzy minuty.
Dla Romy problemem pozostaje nie tylko kontrowersyjna ocena rzutu karnego, lecz także sposób, w jaki zespół stracił kontrolę nad spotkaniem po bardzo dobrej pierwszej połowie. Manchester United wykorzystał moment i dopisał trzy punkty, a rzymianie muszą wyciągnąć wnioski przed kolejnymi meczami fazy ligowej.
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się