OFFSIDE.PL

Cesc Fabregas bierze na siebie winę po porażce Como. „Zostawcie chłopaków”

Cesc-fabregas-907747704

MassimoInsabato / depositphotos.com

Opublikowano:

Como przegrało z Feyenoordem 2:3 w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Po spotkaniu Cesc Fabregas nie szukał wymówek. Trener włoskiego zespołu przyznał, że część odpowiedzialności za wynik spada na niego.

„Muszę zarządzać trzema rozgrywkami i być może źle wybrałem”, powiedział Fabregas w rozmowie z TUTTOmercatoWEB. Szkoleniowiec wskazał też, że problemem było zbyt szybkie dopuszczenie do wyrównania na 1:1.

Como objęło prowadzenie po golu Assane Diao, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Gjivai Zechiël. Po zmianie stron Anis Hadj Moussa dał gospodarzom prowadzenie, a w 81. minucie piłka po jego strzale i rykoszecie od Roberta Sáncheza ponownie zatrzepotała w siatce. W doliczonym czasie gry rozmiary porażki zmniejszył Tasos Douvikas.

Fabregas nie chciał jednak przerzucać winy na zawodników. „Całą winę i błędy wezmę na siebie. Zostawcie chłopaków i skupcie się na Fiorentinie, bo to dla nas najważniejsze”, podkreślił.

Hiszpan przyznał, że jego zespół musi nauczyć się funkcjonować przy grze co trzy dni. Jednocześnie ocenił, że Como nie zasłużyło na zwycięstwo, choć w ostatnich 30 minutach potrafiło mocno nacisnąć Feyenoord. Dla włoskiego klubu był to pierwszy wyjazd w europejskich rozgrywkach, a porażka nie przekreśla dobrego początku historycznej kampanii.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości