Jagiellonia odwróciła losy meczu z Araratem. Europejska noc na plus
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Jagiellonia Białystok przegrywała już z Araratem-Armenią, a mimo to jeszcze przed przerwą odwróciła losy spotkania. Gospodarze wygrali 3:1 i wreszcie dostali w Europie wieczór, który nie wymaga dopisywania usprawiedliwień.
Wynik meczu Jagiellonia Białystok - Ararat-Armenia dobrze oddaje jego najważniejszy rytm: cios, odpowiedź, a potem coraz większa kontrola gospodarzy. Dla Jagiellonii Białystok było to pierwsze zwycięstwo w fazie ligowej Ligi Europy. Dla Araratu-Armenii początek spotkania zapowiadał znacznie lepszy wieczór, niż ostatecznie się skończył.
Ararat zadał pierwszy cios, ale Jagiellonia odpowiedziała natychmiast
Goście objęli prowadzenie w 11. minucie. Zidane Banjaqui wykorzystał podanie Maxence’a Carliera i prawą nogą trafił z pola karnego. Ararat-Armenia nie zdążył jednak długo cieszyć się przewagą. Już dwie minuty później Kamil Jóźwiak doprowadził do wyrównania, skutecznie kończąc akcję, przy której wcześniej dobrze zachował się Jesús Imaz.
To był moment, w którym mecz zmienił temperaturę. Banjaqui wkrótce opuścił boisko z powodu urazu, a Jagiellonia zyskała więcej spokoju. Nie rzuciła się bezładnie do kolejnych ataków, lecz konsekwentnie szukała następnej okazji. W 38. minucie przyniosło to efekt: Rodrigo Conceição wykorzystał podanie Andersa Klynge i uderzeniem przy dalszym słupku dał gospodarzom prowadzenie 2:1.
Gol Ousmane’a Sowa zamknął najważniejszy fragment meczu
Jagiellonia wróciła z szatni z tą samą energią, z którą kończyła pierwszą połowę. W 51. minucie Ousmane Sow wykończył podanie Imaza i posłał piłkę w prawy dolny róg bramki. Z wyniku 0:1 zrobiło się 3:1, a dwa gole zdobyte w odstępie trzynastu minut pozwoliły gospodarzom przejąć emocjonalny ciężar spotkania.
Ararat próbował jeszcze wrócić do gry. Zhirayr Shaghoyan oddał celny strzał, a w 72. minucie Benny zmusił Sławomira Abramowicza do interwencji w górnej części bramki. Bramkarz Jagiellonii miał tego wieczoru kilka ważnych momentów i nie pozwolił, by pojedyncze próby gości przerodziły się w nerwową końcówkę.
Jagiellonia dowiozła zwycięstwo do końca
W drugiej połowie gospodarze nie uniknęli strat i fauli, ale zachowali przewagę. Z boiska zeszli między innymi Imaz, Jóźwiak i Taras Romanczuk, a zmiennicy pomogli utrzymać intensywność. W 87. minucie Rodrigo Conceição trafił jeszcze w słupek, co najlepiej pokazało, że Jagiellonia nie ograniczyła się do obrony wyniku.
Ararat-Armenia do końca szukał kontaktowego gola, lecz poza kilkoma próbami z dystansu i stałych fragmentów nie stworzył sytuacji, która podważyłaby sukces białostoczan. Jagiellonia odwróciła wynik po stracie bramki, odpowiedziała trzema trafieniami i zdobyła pierwszy komplet punktów w tej edycji Ligi Europy. To zwycięstwo nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale daje drużynie coś bezcennego: europejski wieczór zakończony spokojem, a nie rachunkiem strat.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się