Lech Poznań odwrócił losy meczu z Wisłą. Kozubal, Wålemark i Agnero dali wygraną
Pixabay.com
Przez godzinę w Poznaniu wynik pozostawał otwarty, choć Lech Poznań długo szukał właściwego momentu, by przyspieszyć. Kiedy jednak gospodarze znaleźli drogę do siatki, mecz zamienił się w trzyminutową lawinę zdarzeń. Kolejorz wygrał z Wisłą Kraków 3:1, a największym ciężarem dla gości okazał się niewykorzystany rzut karny przy stanie 3:1.
Bez bramek, ale nie bez emocji
Pierwsza połowa nie przyniosła gola, lecz Lech był zespołem częściej dochodzącym do sytuacji. Już w 8. minucie Marcel Lubik zatrzymał strzał Patrika Wålemarka, a chwilę później bramkarz Wisły obronił uderzenie Yannicka Agnero. W 35. minucie Wålemark trafił jeszcze w lewy słupek. Wisła odpowiadała próbami z dystansu i stałymi fragmentami, ale do przerwy żadna z drużyn nie zdołała przełamać defensywy rywala.
Gol Kozubala rozpoczął trzyminutowy zwrot
Po zmianie stron tempo natychmiast wzrosło. W 54. minucie Leo Bengtsson zagrał prostopadle, a Antoni Kozubal wykończył akcję uderzeniem z pola karnego. Wisła odpowiedziała błyskawicznie: dwie minuty później Frederico Duarte dośrodkował, a Jakub Krzyżanowski głową skierował piłkę do lewego narożnika bramki.
Remis trwał jednak bardzo krótko. W 57. minucie Pablo Rodríguez podał do Patrika Wålemarka, który znalazł miejsce po prawej stronie pola karnego i trafił przy dalszym słupku. Lech odzyskał prowadzenie niemal natychmiast, a Wisła musiała otworzyć się bardziej, niż planowała.
Agnero dobił Wisłę, Rodado nie wykorzystał szansy
W 64. minucie gospodarze zadali kolejny cios. Radosław Murawski posłał prostopadłe podanie, a Yannick Agnero uderzeniem z lewej strony pola karnego podwyższył wynik na 3:1. Lech wykorzystał moment, w którym obrona Wisły była rozciągnięta, i przejął kontrolę nad rezultatem.
Goście nie zrezygnowali. Po analizie VAR sędzia podyktował w 76. minucie rzut karny za faul Antoniego Kozubala na Jakubie Krzyżanowskim. Ángel Rodado dostał szansę na kontaktową bramkę, ale w 80. minucie posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. To był punkt zwrotny końcówki, Wisła straciła możliwość powrotu do meczu, a Lech mógł skupić się na obronie przewagi.
Lech dowiózł zwycięstwo do końca
W ostatnim kwadransie Wisła próbowała jeszcze zagrozić Mateuszowi Lisowi. Bramkarz Lecha obronił między innymi uderzenie Darijo Grujčicia, a w doliczonym czasie zatrzymał także strzał Oliwiera Pławińskiego. Gospodarze odpowiedzieli próbą Luisa Palmy, lecz wynik nie uległ już zmianie.
Lech Poznań zdobył trzy punkty po meczu, w którym przez 45 minut nie padł żaden gol, a po przerwie obie drużyny w krótkim czasie wymieniły się ciosami. Wisła miała moment na odwrócenie losów spotkania, ale niewykorzystany karny Rodado zamknął jej drogę do pościgu. W 13. kolejce Ekstraklasy to gospodarze zachowali spokój w decydujących momentach.
Źródło: relacja meczowa
Przebieg meczu
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się