Manchester City wymęczył zwycięstwo z Coventry. Haaland dał mistrzom trzy punkty
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Manchester City - Coventry zakończył się wynikiem 1:0, ale gospodarze nie dostali tych trzech punktów za darmo. Zespół z Manchesteru miał piłkę przez 78% czasu i długo narzucał rytm spotkania, jednak po trafieniu Erlinga Haalanda musiał jeszcze przetrwać kilka nerwowych momentów.
Spotkanie rozegrane 5 września w ramach Premier League miało wyraźnego faworyta, lecz Coventry nie przyjechało na Etihad wyłącznie po to, by się bronić. Już w 8. minucie Taiwo Awoniyi uderzył niecelnie, a chwilę później Jack Rudoni oddał główkę, z którą poradził sobie Gianluigi Donnarumma. Manchester City odpowiedział większą kontrolą i serią akcji budowanych cierpliwie od tyłu.
Haaland wykorzystał najlepszą okazję
Gospodarze byli blisko otwarcia wyniku w 16. minucie, gdy Donnarumma po raz kolejny zatrzymał próbę Haalanda, a Rayan Cherki trafił w słupek siedem minut później. W 26. minucie napastnik Manchesteru City już się nie pomylił. Po dośrodkowaniu Antoine'a Semenyo wygrał walkę w polu karnym i głową skierował piłkę w dolny róg bramki.
To był najważniejszy moment meczu, choć nie oznaczał końca emocji. Manchester City oddał łącznie 15 strzałów, z czego cztery były celne, ale Coventry potrafiło odpowiadać po stałych fragmentach i szybkich atakach. Przed przerwą gospodarze blokowali kolejne próby, a Carl Rushworth obronił jeszcze uderzenie Haalanda.
Coventry naciskało po przerwie
Po zmianie stron goście grali odważniej. W 64. minucie Ethan Pinnock i Bobby Thomas mieli okazje po dośrodkowaniach, a w 70. minucie Loum Tchaouna zmusił Donnarummę do interwencji przy strzale w kierunku dalszego rogu. Dziesięć minut później bramkarz Manchesteru City obronił także próbę Ellisa Simmsa z bliskiej odległości. Te sytuacje sprawiły, że jednobramkowe prowadzenie długo pozostawało sprawą otwartą.
Manchester City próbował uspokoić mecz zmianami. Na boisku pojawili się Phil Foden, Ayyoub Bouaddi oraz Ryan McAidoo, ale końcówka należała przede wszystkim do Coventry. Goście wykonywali kolejne rzuty rożne, a w 82. minucie Bobby Thomas minimalnie chybił głową. W doliczonym czasie gry jego zablokowane uderzenie i następny korner jeszcze raz przypomniały gospodarzom, że wynik 1:0 nie daje pełnego komfortu.
Ostatecznie Manchester City dowiózł zwycięstwo. Statystyki pokazują dominację w posiadaniu i liczbie podań, lecz nie opisują całego napięcia z ostatnich minut: Coventry oddało 12 strzałów, trzy celne, i do końca szukało wyrównania. Haaland zapewnił gospodarzom prowadzenie, a Donnarumma obronił je wtedy, gdy przewaga w grze przestała wystarczać.
Składy
Manchester City: G. Donnarumma, A. Khusanov, Rúben Dias, M. Guéhi, J. Gvardiol, E. Fernández, E. Anderson, A. Semenyo, R. Cherki, I. Ndiaye, E. Haaland; formacja 4-2-3-1.
Coventry: C. Rushworth, A. Amenda, B. Thomas, E. Pinnock, M. van Ewijk, F. Onyeka, M. Grimes, J. Dasilva, J. Rudoni, E. Mason-Clark, T. Awoniyi; formacja 3-4-2-1.
https://www.youtube.com/watch?v=RGIaEvC1XZE
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się