OFFSIDE.PL

Manchester United ma czterech kandydatów. Kontuzja Šeško wymusza ruch

Benjamin-sesko-902962134

[email protected] / depositphotos.com

Opublikowano:

Manchester United przygotowuje się do styczniowego okna transferowego bez Benjamina Šeško. The Athletic poinformował, że napastnik z powodu urazu piszczeli ma pozostać poza grą co najmniej do stycznia.

„Potwierdzone: Benjamin Šeško nie zagra co najmniej do stycznia z powodu urazu piszczeli. Potrzebny jest okres odpoczynku, aby napastnik w pełni się wyleczył”, napisał Laurie Whitwell.

W raporcie TEAMtalk wskazano, że angielski klub rozważa cztery nazwiska. Na liście znaleźli się Nicolo Tresoldi, Jean-Philippe Mateta, Igor Matanović oraz Dion Beljo.

Tresoldi najbardziej perspektywiczny, Mateta najbardziej gotowy

Tresoldi jest postrzegany jako najbardziej ekscytująca opcja. Napastnik Club Brugge ma kosztować około 42 milionów funtów, a jego sytuację monitorują również Chelsea i Manchester City.

Mateta oferuje zupełnie inny profil. Zawodnik Crystal Palace zna realia Premier League, a jego kontraktowa sytuacja może obniżyć cenę do około 25 milionów funtów. Z punktu widzenia natychmiastowej pomocy byłby rozwiązaniem bezpieczniejszym niż młodszy konkurent z Belgii.

Matanović z SC Freiburg jest wyceniany na około 50 milionów funtów, natomiast Beljo reprezentuje Dinamo Zagrzeb. Obaj mogą dać zespołowi większy potencjał w dłuższej perspektywie, ale ich wejście do Premier League wiązałoby się z większym ryzykiem adaptacji.

Nieobecność Šeško pozbawia trenera Michaela Carricka jedynego naturalnego środkowego napastnika w seniorskiej kadrze. Manchester United będzie musiał korzystać z Matheusa Cunhi i Bryana Mbeumo, a zimą zdecydować, czy ważniejsza jest inwestycja w przyszłość, czy zawodnik gotowy do gry od pierwszego dnia.

W obecnej sytuacji Mateta wydaje się najbardziej praktycznym wyborem. Tresoldi ma większy potencjał rozwoju, lecz rywalizacja o jego podpis może podnieść cenę, a klub potrzebuje przede wszystkim szybkiego zabezpieczenia pozycji numer dziewięć.

Bądź na bieżąco

Obserwuj Offside na Facebooku.

Czytaj więcej

Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.

Dodaj w Google

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości