Raphinha z dubletem! Barcelona bez litości dla Aston Villi
mrogowski_photography / depositphotos.com
Raphinha przejął wieczór na Camp Nou. Brazylijczyk strzelił dwa gole, a FC Barcelona pokonała Aston Villę 3:0 w czwartej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Gospodarze od początku narzucili tempo, a ich przewaga po przerwie zamieniła się w spokojne, efektowne zwycięstwo.
Wynik spotkania FC Barcelona - Aston Villa otworzył Lamine Yamal. Już w 7. minucie młody skrzydłowy znalazł się w polu karnym i lewą nogą posłał piłkę przy słupku. To był cios wymierzony z chirurgiczną precyzją, choć Aston Villa nie zniknęła z meczu. Joan García musiał interweniować po strzale Johana Manzambiego, a Matty Cash chwilę wcześniej nieznacznie chybił.
Raphinha rozstrzygnął mecz po przerwie
Barcelona prowadziła do przerwy, ale nie mogła jeszcze odetchnąć. Goście próbowali odpowiadać stałymi fragmentami, a spotkanie miało swój nerwowy moment także po żółtych kartkach dla Iana Maatsena, Emiliano Buendíi i Nicolasa Jacksona. Po zmianie stron gospodarze szybko odebrali rywalom nadzieję.
W 52. minucie Raphinha wykorzystał podanie Fermína Lópeza i uderzeniem z pola karnego podwyższył prowadzenie. Piłka wpadła przy prawym słupku, a Barcelona dostała dokładnie to, czego potrzebowała: bramkę, która pozwoliła jej grać z jeszcze większym spokojem. Brazylijczyk nie zamierzał jednak na tym poprzestać.
W 64. minucie Raphinha dopisał drugie trafienie. Tym razem akcję przygotował João Cancelo, a napastnik z bliska skierował piłkę do lewego rogu. Dublet zamknął najważniejszą część spotkania i odebrał Aston Villi wiarę w odwrócenie losów rywalizacji. Wcześniej goście mieli swoje momenty, lecz po trzecim golu ich zadanie stało się niemal niewykonalne.
Barcelona miała mecz pod kontrolą
Przy wyniku 3:0 Hansi Flick zaczął zarządzać siłami zespołu. Z boiska zeszli między innymi Pedri, Fermín López i Raphinha, a na murawie pojawili się Frenkie de Jong, Gavi i Gabriel Jesus. Wcześniej Rodriego zastąpił Marc Bernal. Aston Villa również próbowała odświeżyć ofensywę, wprowadzając Rossa Barkleya, Leona Goretzkę, Ibrahima Mbaye, Tammy'ego Abrahama i Alyssona.
Najbliżej odpowiedzi goście byli w 69. minucie. Leon Goretzka uderzył głową po dośrodkowaniu Ibrahima Mbaye, ale piłka trafiła w prawy słupek. Ta sytuacja mogła jeszcze nadać końcówce temperatury, jednak Barcelona nie pozwoliła rywalom na więcej. Zion Suzuki obronił kilka uderzeń, w tym próbę Fermína Lópeza i strzał Yamala w doliczonym czasie, lecz jego interwencje nie zmieniły obrazu spotkania.
Statystyki pokazują skalę przewagi gospodarzy. Barcelona oddała 16 strzałów, z czego osiem było celnych, przy dziewięciu próbach Aston Villi i tylko jednym uderzeniu zmierzającym w światło bramki. Miała też 65 procent posiadania piłki. Zespół z Birmingham walczył do końca, ale po dwóch golach Raphinhi nie znalazł już sposobu, by wrócić do gry.
Ważne zwycięstwo w fazie ligowej
Barcelona dopisała trzy punkty w Lidze Mistrzów i może zapisać ten wieczór jako jeden z najbardziej przekonujących w tej fazie rozgrywek. Yamal dał impuls na początku, Raphinha rozstrzygnął mecz po przerwie, a zespół dowiózł zwycięstwo bez straty gola. Aston Villa wyjechała z Barcelony z poczuciem niewykorzystanej szansy, szczególnie po uderzeniu Goretzki w słupek, ale to gospodarze mieli w rękach wszystkie najważniejsze karty.
Przebieg meczu
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się