Real Madryt rozbił RB Lipsk. Królewski koncert w drugiej połowie
Musiu0 / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Real Madryt długo musiał pracować na przełamanie, ale po przerwie zamienił mecz w pokaz siły. W spotkaniu Real Madryt - RB Lipsk padło pięć goli, a gospodarze wygrali 4:1, dokładając do wyniku efektowną końcówkę.
To był wieczór, w którym Real Madryt najpierw cierpliwie czekał na swoją chwilę, a później bezlitośnie wykorzystał przewagę. Zwycięstwo nad RB Lipskiem daje mu ważny impuls w Lidze Mistrzów, choć przebieg spotkania nie od początku zapowiadał tak wysoką różnicę.
Bernardo Silva otworzył mecz tuż przed przerwą
Pierwsza połowa miała kilka momentów, w których goście mogli ukłuć faworyta. Thibaut Courtois zatrzymał między innymi kilka groźnych prób, a Maarten Vandevoordt również nie pozwalał madrytczykom na swobodę. Gdy wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni bez gola, w 44. minucie Bernardo Silva dopadł do piłki blisko bramki i dał Realowi prowadzenie.
𝐑𝐄𝐀𝐋 𝐌𝐀𝐃𝐑𝐘𝐓 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐀𝐃𝐙𝐈! 👑 Bernardo Silva strzela na 1:0 z RB Lipsk!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 21, 2026
📺Transmisja meczu: https://t.co/xB1gR5SQt4 pic.twitter.com/gJH4wqEjxT
Gospodarze mieli więc przewagę, ale RB Lipsk wciąż pozostawał w grze. Po zmianie stron niemiecki zespół próbował odpowiedzieć, lecz to Real zadał kolejny cios. W 52. minucie Kylian Mbappé najpierw oddał zablokowane uderzenie głową, a chwilę później zagrał do Ardy Gülera. Turek z bliska podwyższył wynik na 2:0.
DRUGI GOL KRÓLEWSKICH! 💪 Kylian Mbappe zgrał do Ardy Gülera, a ten z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce!
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 21, 2026
📺Transmisja meczu: https://t.co/xB1gR5SiDw pic.twitter.com/ZM9B8s6AHO
Real Madryt przyspieszył w decydującym fragmencie
Po drugim trafieniu mecz nabrał tempa. Vandevoordt obronił uderzenie Ardy Gülera, a bramkarz Realu odpowiadał na kolejne próby rywali. W 67. minucie Eduardo Camavinga był blisko gola, lecz napór gospodarzy nie ustawał. Wymowne były też liczby: Real oddał 18 strzałów, w tym 11 celnych, przy 11 próbach rywali i sześciu uderzeniach zmierzających w światło bramki.
Ważne były także zmiany w końcowym kwadransie. Gospodarze wprowadzili Brahima Díaza i Yana Diomande, a RB Lipsk próbował odwrócić losy spotkania kolejnymi roszadami. Po żółtych kartkach dla Álvaro Carrerasa i Rocco Reitza gra zrobiła się bardziej nerwowa, ale nie zmieniło to kierunku wydarzeń.
W 83. minucie padł trzeci gol. Yan Diomande ruszył z piłką i obsłużył Kyliana Mbappé, a Francuz trafił prawą nogą w górny róg bramki. To była akcja, która wyglądała jak definitywne zamknięcie spotkania.
⚽ 83' | 3-0 | ¡¡¡GOOOOOOOOOOOOOOOOL de @KMbappe!!!@EASPORTSFC pic.twitter.com/5LeWHFSnQz
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) October 21, 2026
RB Lipsk odpowiedział jednak błyskawicznie. Dwie minuty później Christoph Baumgartner dograł do Tidiam Gomnisa, który z bliska zdobył kontaktową bramkę. Goście odzyskali nadzieję, ale nie zdążyli na dobre wrócić do gry.
Und da ist das Toooor für uns!!!!
— RB Leipzig (@RBLeipzig) October 21, 2026
Tidi #Gomis macht den Anschlusstreffer!
⏱️ 85. Minute | 3:1 #RMARBL #UCL
W 87. minucie Yan Diomande sam wpisał się na listę strzelców. Po podaniu Brahima Díaza uderzył prawą nogą z lewej strony pola karnego i posłał piłkę w górny róg. W samej końcówce Carlos Espí trafił jeszcze w słupek, ale wynik już się nie zmienił.
⚽ 87' | 4-1 | ¡¡¡GOOOOOOOOOOOOOOOOL de Diomande!!!@EASPORTSFC pic.twitter.com/XaWrpGlCed
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) October 21, 2026
Efektowna wygrana i ważny sygnał
Real Madryt wygrał 4:1, utrzymując kontrolę nad spotkaniem mimo kilku dobrych fragmentów RB Lipska. Gospodarze mieli 65 procent posiadania piłki, więcej celnych podań i wyraźnie częściej zmuszali bramkarza rywali do pracy. Najważniejsze okazało się jednak to, że po spokojnym początku potrafili podkręcić tempo wtedy, gdy mecz wchodził w decydującą fazę. Dla Realu to zwycięstwo ma wymiar nie tylko punktowy, ale również mentalny: europejski wieczór zakończył się na Bernabéu pełnym pokazem jakości.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się