OFFSIDE.PL

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:4. Lech urządził pokaz skuteczności po przerwie

Grafika Offside.pl

Pixabay.com

Opublikowano:

Lech Poznań wygrał ze Śląskiem Wrocław 4:1 w meczu Ekstraklasy. Goście długo kontrolowali spotkanie, a po przerwie bezlitośnie wykorzystali przestrzeń za linią obrony gospodarzy. Śląsk odpowiedział dopiero w doliczonym czasie gry.

Lech Poznań ustawił mecz już w pierwszej połowie

Pierwsze minuty nie przyniosły bramki, choć obie drużyny szukały swoich szans. Mateusz Lis zatrzymał uderzenie Grzegorza Tomasiewicza, a Lech stopniowo przejmował kontrolę nad środkiem pola. W 31. minucie Filip Jagiełło otworzył wynik. Pomocnik trafił z pola karnego po dośrodkowaniu Mateusza Skrzypczaka z rzutu rożnego.

To trafienie dobrze oddało obraz pierwszej połowy: Lech był konkretniejszy przy stałych fragmentach, a Śląsk miał problem z utrzymaniem zwartego bloku 3-4-1-2. Gospodarze próbowali odpowiadać szybkimi wyjściami Piotra Samca-Talara i Przemysława Banaszaka, ale brakowało im ostatniego podania.

Po przerwie Lech podkręcił tempo

W 50. minucie Pablo Rodríguez podwyższył prowadzenie. Hiszpan zdecydował się na strzał z dystansu po podaniu Joela Pereiry i znalazł drogę do środka bramki. Śląsk nie zdążył odbudować ustawienia, a Lech konsekwentnie atakował wolne sektory między pomocą i obroną.

Najważniejszy cios przyszedł między 70. a 73. minutą. Najpierw Patrik Wålemark wykorzystał podanie Mikaela Ishaka po szybkim ataku, a chwilę później ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców. Przy drugim trafieniu asystował Daniel Håkans. Lech rozciągał defensywę Śląska zmianą strony i przyspieszeniem po odbiorze, a Wålemark znakomicie atakował wolną przestrzeń.

Śląsk odpowiedział tylko na otarcie łez

Wrocławianie nie zrezygnowali i w końcówce stworzyli kilka sytuacji. Karol Niemczycki obronił uderzenie Yannicka Agnero, a napastnik Lecha chwilę później spudłował głową z bliska. Gospodarze dopięli swego w 93. minucie: Grzegorz Tomasiewicz zdobył bramkę głową po dośrodkowaniu Alexa Timossiego Anderssona z rzutu rożnego.

Na odwrócenie losów spotkania było jednak zdecydowanie za późno. Lech wygrał 4:1, a jego przewaga po przerwie była wyraźna zarówno w jakości decyzji, jak i organizacji ataku. Śląsk musi szybko poprawić reakcję po stracie piłki, bo przy takim ustawieniu rywale będą nadal szukać miejsca za bocznymi sektorami defensywy.

Lech Poznań wysłał jasny sygnał

Zespół z Poznania pokazał dojrzałość i bezwzględność, których oczekuje się od drużyny walczącej o najwyższe cele. Wyjście w ustawieniu 4-4-2 pozwalało Lechowi zabezpieczać środek, a jednocześnie natychmiast przechodzić do ataku po odbiorze. Jeśli ten poziom intensywności utrzyma się w kolejnych kolejkach, Kolejorz będzie jednym z najpoważniejszych kandydatów do walki o czołowe miejsca.

Śląsk Wrocław 1:4 Lech Poznań

Przebieg meczu

17'
Filip Jagiełło
31'
⚽
Filip Jagiełło Mateusz Skrzypczak
45'
Wojciech Monka
45+1'
Michal Gurgul
50'
⚽
Pablo Rodriguez Delgado Joel Pereira
Karol Linetty
56'
60'
↑ Filip Jagiełło ↓ antoni kozubal
60'
↑ Robert Gumny ↓ Patrick Walemark
↑ luka marjanac ↓ Malaly Dembele
61'
↑ Karol Linetty ↓ Adam Ciućka
61'
70'
⚽
Patrick Walemark Mikael Ishak
72'
↑ Leo Bengtsson ↓ Daniel Håkans
72'
↑ Mikael Ishak ↓ Y. Agnero
73'
⚽
Patrick Walemark Daniel Håkans
↑ Przemyslaw Banaszak ↓ Leltsin Jeronimo Semedo Camoes
75'
↑ Piotr Samiec-Talar ↓ Eniss Shabani
75'
76'
↑ Radosław Murawski ↓ Gustav Berggren
Marc Llinares
88'
Grzegorz Tomasiewicz Alex Timossi Andersson
⚽
90+3'
90+5'
Patrick Walemark

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości