OFFSIDE.PL

Tottenham nabiera rozpędu. De Zerbi ma pierwsze argumenty

Roberto De Zerbi

[email protected] / depositphotos.com

Opublikowano:

Tottenham wygrał dwa ligowe mecze z rzędu i po raz pierwszy w tym sezonie pokonał rywala z czołówki. Zwycięstwo 2:0 na stadionie Chelsea było dopiero drugim triumfem londyńskiego klubu na Stamford Bridge w historii Premier League.

Serię rozpoczęła wygrana 3:1 z Coventry 19 października. Sześć dni później zespół prowadzony przez Roberto De Zerbiego zagrał znacznie odważniej w posiadaniu piłki i przez długie fragmenty kontrolował derby.

Najważniejszy był sposób gry

Tottenham nie ograniczył się do obrony wyniku. Według relacji klubu londyńczycy mieli blisko 70 procent posiadania piłki, a bramki padły dopiero w końcówce. Gospodarzy pokonał najpierw pechowy gol samobójczy bramkarza Mike'a Pendersa, a następnie indywidualna akcja zakończona drugim trafieniem.

Ważna była także reakcja na wcześniejsze problemy. Początek sezonu przyniósł Spurs serię wyników, które utrudniały wdrożenie pomysłu włoskiego szkoleniowca. De Zerbi chce, aby jego drużyna budowała akcje od tyłu, przyjmowała piłkę pod presją i przyspieszała wtedy, gdy pojawia się wolna przestrzeń. W spotkaniach z Coventry i Chelsea te założenia zaczęły przynosić punkty.

De Zerbi wskazał klucz do poprawy

Po meczu z Chelsea trener podkreślił, że zwycięstwo nie było wyłącznie efektem jakości poszczególnych zawodników. W rozmowie opublikowanej przez oficjalny serwis Tottenhamu zwrócił uwagę na zmianę nastawienia zespołu.

„Kluczem dla tego klubu, dla naszego zespołu, jest mentalność. Myślę, że teraz poprawiamy się pod tym względem”, powiedział Roberto De Zerbi.

To istotny sygnał, bo Tottenham nie wygrał na Stamford Bridge przypadkiem. Goście długo utrzymywali się przy piłce, tworzyli przewagę w środku pola i potrafili odpowiedzieć na momenty nacisku Chelsea. Czyste konto oraz dwa gole zamieniły poprawę w organizacji gry na konkretny rezultat.

Czy to już przełom?

Dwie wygrane nie wystarczą, by uznać, że system De Zerbiego działa bez zastrzeżeń. Tottenham musi jeszcze potwierdzić tę jakość przeciwko rywalom, którzy oddadzą mu piłkę i zamkną przestrzeń przed własnym polem karnym. Wtedy sprawdzona zostanie nie tylko intensywność, lecz także elastyczność zespołu.

Po zwycięstwie nad Chelsea atmosfera wokół Spurs wyraźnie się zmieniła. Kolejne mecze pokażą, czy seria z Coventry i Stamford Bridge była początkiem trwałej poprawy, czy tylko krótkim odbiciem po trudnym starcie.

Bądź na bieżąco

Obserwuj Offside na Facebooku.

Czytaj więcej

Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.

Dodaj w Google

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości