Widzew Łódź zremisował z Górnikiem Zabrze. Emocje do ostatniej akcji
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Najpierw cios Widzewa, chwilę później odpowiedź Górnika, a po przerwie długa walka o każdy metr boiska. W Łodzi padł remis 1:1, choć końcówka spotkania miała wszystko, czego kibic oczekuje od ligowego wieczoru: parady bramkarzy, nerwy i szanse na rozstrzygnięcie w ostatnich minutach.
Widzew Łódź - Górnik Zabrze podzieliły się punktami w 12. kolejce Ekstraklasy. Gospodarze objęli prowadzenie po stałym fragmencie gry, ale zespół z Zabrza jeszcze przed przerwą odnalazł drogę do bramki. Po zmianie stron wynik nie drgnął, mimo że goście stworzyli wystarczająco dużo okazji, by wyjechać z kompletem punktów.
Świderski wykorzystał stały fragment, Urbański odpowiedział
Widzew od pierwszych minut szukał swojej szansy przy dośrodkowaniach. W 7. minucie Karol Świderski nieznacznie chybił głową, a chwilę później jego kolejne uderzenie zostało zablokowane. Napastnik dopiął swego w 16. minucie. Po rzucie rożnym Darian Males posłał piłkę w pole karne, a Karol Świderski skutecznie zamknął akcję strzałem głową.
Piątek naznaczony remisami! 🤝 Widzew dzieli się punktami z Górnikiem 🔥 pic.twitter.com/hv5blycwkT
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 23, 2026
Górnik nie pozwolił gospodarzom długo cieszyć się spokojem. Zabrzanie odpowiedzieli serią ataków, w której ważną rolę odgrywał Kacper Urbański. Pomocnik najpierw dochodził do kolejnych pozycji strzeleckich, a w 40. minucie doprowadził do wyrównania. Zeidane Inoussa zagrał do niego przed pole karne, a Kacper Urbański uderzył prawą nogą z dystansu w dolny róg bramki. Bartłomiej Drągowski nie miał szans na skuteczną interwencję.
Górnik naciskał, ale Drągowski utrzymał Widzew w grze
Po przerwie inicjatywa coraz częściej należała do gości. Górnik oddał w całym meczu 25 strzałów, przy 11 próbach Widzewa, a sześć z nich zmusiło bramkarza gospodarzy do interwencji. Różnica była widoczna także w jakości sytuacji: zabrzanie wypracowali współczynnik expected goals na poziomie 2,07, podczas gdy Widzew zakończył mecz z wynikiem 0,79.
Drągowski miał jednak swój wieczór. W 66. minucie zatrzymał uderzenie Paulo Bernardo, a trzy minuty później obronił próbę Petera Gonzáleza. Gdy w 86. minucie Erik Prekop doszedł do główki po dośrodkowaniu Maksyma Khlana, golkiper Widzewa znów był na miejscu. Te interwencje sprawiły, że gospodarze pozostali w spotkaniu do samego końca.
Końcówka trzymała kibiców w napięciu
Widzew próbował odzyskać kontrolę zmianami. Na boisku pojawili się Sebastian Bergier i Christopher Cheng, a później także Fran Álvarez oraz Marcel Krajewski. Górnik odpowiedział wejściem Erika Prekopa i Maksyma Khlana, licząc na rozstrzygnięcie po szybszych akcjach w ostatnim kwadransie.
Obie drużyny miały jeszcze swoje momenty. Bergier dwukrotnie sprawdził czujność Philippa Schulzego, a w doliczonym czasie Fran Álvarez przymierzył z dystansu w górny róg. Bramkarz Górnika popisał się jednak znakomitą paradą. Po drugiej stronie boiska zabrakło wykończenia, gdy Khlan i Peter González próbowali doprowadzić do zwycięstwa gości.
Remis 1:1 najlepiej oddaje napięcie tego spotkania, choć statystyki i liczba sytuacji przemawiały za Górnikiem. Widzew może mówić o punktach uratowanych dzięki skuteczności pod bramką i postawie Drągowskiego. Zabrzanie wracają z niedosytem, bo po wyrównaniu mieli argumenty, by przechylić szalę na swoją stronę, ale nie wykorzystali przewagi w okazjach.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się