AC Milan pod presją. Ferencvarosi TC przyjeżdża do San Siro z kompletem punktów
m.iacobucci.tiscali.it / depositphotos.com
W tabeli UEFA Europa League dzieli ich przepaść, choć oba zespoły mają za sobą zupełnie różne otwarcie fazy ligowej. AC Milan zajmuje 24. miejsce z trzema punktami, a Ferencvarosi TC jest czwarty i po trzech kolejkach ma komplet dziewięciu punktów. W czwartek 5 listopada o 18:45 na San Siro gospodarze zagrają o to, by europejski sezon nie wymknął im się z rąk już na początku.
Milan przychodzi do tego spotkania po ligowym zwycięstwie 3:1 nad Interem, ale w Europie przegrał z Bournemouth 0:3, wcześniej uległ też Benfice 0:2. W krajowych rozgrywkach potrafił odpowiedzieć po porażce z Bologną 2:4, wygrywając z Udinese 2:0, a derby Mediolanu dały mu kolejny impuls. Ta forma jest niejednoznaczna: zespół potrafi podnieść poziom w meczu o dużej temperaturze, lecz w Lidze Europy nie znalazł jeszcze stabilności.
Ferencvarosi TC zbudował swoją pozycję na europejskiej powtarzalności. Wygrał 3:1 z Celtikiem, 2:1 z Viktorią Pilzno i 4:1 z Torreense, dlatego na San Siro przyjeżdża bez straty punktu w fazie ligowej. Różnica w tabeli nie jest wyłącznie statystycznym tłem. Dla gospodarzy oznacza presję odrabiania strat, dla gości możliwość wejścia do meczu z przekonaniem, że dotychczasowy plan działa.
San Siro sprawdzi, czy Milan potrafi odzyskać europejską regularność
Przedmeczowe słowa Rúbena Amorima wyznaczają Milanowi prosty kierunek: po derbach nie ma miejsca na rozproszenie. „Jutro musimy być silniejsi, żeby wygrać”, powiedział trener Milanu. Gospodarze muszą jednocześnie zarządzić obciążeniami, bo szkoleniowiec zapowiedział rotację przy zachowaniu celu, którym jest zwycięstwo. To ważne napięcie tego wieczoru: szeroka kadra ma pomóc utrzymać intensywność, ale zmiany nie mogą rozbić zespołu, który dopiero co odzyskał pewność w derbach.
Ferencvarosi TC nie zamierza czekać wyłącznie na błąd rywala. „Gospodarze będą częściej przy piłce, więc musimy być zdyscyplinowani bez niej”, zapowiedział Borbély Balázs. Ta deklaracja nie jest obietnicą głębokiej obrony przez całe spotkanie, lecz opisuje konkretny warunek dla węgierskiego zespołu: przetrwać okresy przewagi Milanu, a po odzyskaniu piłki wykorzystać własną jakość i odwagę.
Ważny pozostaje również personel. Mike Maignan nie zagra z powodu zawieszenia po czerwonej kartce w Bournemouth. Po stronie gości do Mediolanu nie poleciał Lisztes Krisztián, a pozostali zawodnicy są do dyspozycji sztabu, choć klub informował o drobnych urazach. Brak podstawowego bramkarza zmienia odpowiedzialność całej linii obrony Milanu, natomiast Ferencvarosi TC zachowuje większą ciągłość kadrową.
Będzie to pierwsze spotkanie obu klubów. Milan ma za sobą europejski ciężar i pozycję faworyta własnego stadionu, Ferencvarosi TC przywozi natomiast serię trzech zwycięstw oraz przekonanie, że potrafi grać przeciwko silnym rywalom. O wyniku może przesądzić to, czy gospodarze zamienią przewagę terytorialną na kontrolę meczu, zanim presja tabeli zacznie pracować przeciwko nim.
Źródło: AC Milan, Fradi.hu
Przebieg meczu
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się