OFFSIDE.PL

Maignan zabrał głos po czerwonej kartce. „Nie było to celowe”

Grafika Offside.pl

canno73 / depositphotos.com

Opublikowano:

Mike Maignan odniósł się do czerwonej kartki, którą zobaczył w przegranym przez AC Milan 0:3 meczu z Bournemouth w Lidze Europy. Francuz został wyrzucony z boiska w 27. minucie po kontakcie z Tylerem Adamsem, a jego zespół przez ponad godzinę grał w dziesiątkę.

Kapitan Milanu próbował zrobić miejsce przy rzucie rożnym, jednak trafił rękami w twarz pomocnika Bournemouth. Sędzia Vassilis Fotias pokazał mu bezpośrednią czerwoną kartkę i podyktował rzut karny. Marcus Tavernier wykorzystał jedenastkę, podwyższając prowadzenie gospodarzy na 2:0.

Maignan wyjaśnił swoje zachowanie

Po spotkaniu bramkarz zabrał głos w mediach społecznościowych. Mike Maignan przyznał, że jego zachowanie mogło zostać odebrane bardzo źle, ale zaprzeczył, by chciał uderzyć rywala.

„Moje zachowanie nie było celowe. Jak każdy bramkarz w każdym meczu chciałem zrobić sobie miejsce w polu karnym. Niestety, dało to zły obraz, szczególnie młodym kibicom, którzy nas oglądają”, napisał Mike Maignan.

Francuz podkreślił również, że klub, sztab i koledzy z drużyny znają jego intencje oraz charakter. Jednocześnie Milan nie zdołał odwrócić losów spotkania. Amine Adli ustalił wynik na 3:0, a porażka skomplikowała sytuację zespołu w europejskich rozgrywkach.

Dla Maignana konsekwencje nie zakończą się na jednym meczu. Czeka go kara za czerwoną kartkę, a Milan musi szybko zareagować, ponieważ błąd kapitana miał bezpośredni wpływ na przebieg całego spotkania.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości